Ofiary rosyjskiego ataku w Odessie. Zginęły cztery osoby.
Rosyjski ostrzał Odessy. Wzrosła liczba ofiar śmiertelnych
Jak informuje Novyny.live: W wyniku ataku Rosjan na Odessę, przeprowadzonego 27 stycznia, śmierć poniosły cztery osoby. Wśród zabitych jest mężczyzna urodzony w 1947 roku, który zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych ran. Personel medyczny podjął próbę ratowania jego życia, jednak bezskutecznie.
Podczas ataku rannych zostało ponad 20 osób. Nalot został przeprowadzony przy użyciu uderzeniowych dronów, które uszkodziły:
- obiekty infrastrukturalne
- budynki mieszkalne
- przedszkole
- sklep
- plac budowy
Akcja ratunkowa, mająca na celu odnalezienie ewentualnych ofiar i udzielenie pomocy poszkodowanym, trwała całą noc i przeciągnęła się do wieczora następnego dnia.
Napięta sytuacja w mieście
Odessa od kilku dni znajduje się pod intensywnym ostrzałem. Już 28 stycznia rosyjskie wojska uderzyły w męski monaster w mieście, a dzień później, 29 stycznia, ich celem stała się krytyczna infrastruktura. Mieszkańcy miasta na co dzień mierzą się z konsekwencjami tych ataków, a sytuacja pozostaje bardzo trudna.
Ten incydent dobitnie pokazuje kontynuację działań wojennych na Ukrainie i ich druzgocący wpływ na ludność cywilną.
Rosnąca liczba zabitych i rannych świadczy o poważnych konsekwencjach dla lokalnej społeczności, już i tak doświadczonej przez wojnę. Skutki ostrzałów odbijają się nie tylko na stanie fizycznej infrastruktury, ale także na kondycji psychicznej mieszkańców, zwiększając zapotrzebowanie na pomoc humanitarną i wsparcie.
Czytaj także
- Kijów: bilans ataku Rosji to 30 ofiar śmiertelnych – akcja ratunkowa zakończona
- Nagłe wyłączenia prądu w Kijowie i obwodzie: co wiadomo o działaniach Ukrenergo
- Smog nad Kijowem: pożary i ostrzały pogarszają jakość powietrza – kiedy nastąpi poprawa?
- Kijów po ataku rakietowym: zniszczone laboratoria Instytutu Biochemii PAN Ukrainy
- Kijów: 30 ofiar śmiertelnych po ataku na wieżowiec – ratownicy poszukują 8 zaginionych
- Atak na Krzywy Róg 3 lipca: nie żyje jedna osoba, pięcioro rannych trafiło do szpitala

