Dlaczego zestrzelenie rosyjskich „Cyrkonów” i Ch-22 jest tak trudne? Wyjaśnia ekspert marynarki wojennej.

Dlaczego zestrzelenie rosyjskich „Cyrkonów” i Ch-22 jest tak trudne? Wyjaśnia ekspert marynarki wojennej
Dlaczego zestrzelenie rosyjskich „Cyrkonów” i Ch-22 jest tak trudne? Wyjaśnia ekspert marynarki wojennej

Analiza zagrożeń rakietowych

Jak informuje Espreso.tv: Były dowódca marynarki wojennej Ukrainy, kapitan pierwszej rangi w stanie spoczynku Pawło Łakijczuk, wypowiedział się na temat stosowanych przez Rosję pocisków „Cyrkon” i Ch-22, wskazując na poważne wyzwania związane z ich przechwytywaniem. Podkreślił, że choć nie są one precyzyjne, ich ogromna prędkość sprawia, że neutralizacja jest niezwykle skomplikowana. 2 czerwca rosyjskie wojsko po raz pierwszy użyło eksperymentalnych rakiet „Cyrkon” podczas ataku na Kijów.

Jakie zagrożenia niosą rosyjskie siły?

Łakijczuk zwrócił uwagę, że pocisk Ch-22 wraz z bombowcem Tu-22 został pierwotnie zaprojektowany do niszczenia lotniskowców. Wśród obecnych niebezpieczeństw wymienił jeden okręt Floty Północnej Rosji, który jest nosicielem „Cyrkonów”. Kolejne zagrożenie stanowią wyrzutnie „Bastion” stacjonujące na Morzu Czarnym. Jak dodał ekspert, 1 lub 2 wyrzutnie z dywizjonu „Bastion” zostały już zniszczone.

„Dobrze, że nie mają zbyt wielu nosicieli tych rakiet” – zaznaczył kapitan, podkreślając, że liczba środków rażenia ma kluczowe znaczenie dla ogólnej sytuacji.

W obliczu współczesnych wyzwań militarnych słowa Łakijczuka uwypuklają powagę zagrożeń, przed którymi stoi Ukraina, oraz konieczność podjęcia działań ochronnych.

Jego wypowiedź odzwierciedla realne ryzyka dla ukraińskiej obrony w warunkach eskalacji konfliktu. W obliczu nowoczesnych technologii stosowanych przez armię rosyjską Ukraina musi wzmocnić systemy obrony powietrznej i opracować skuteczne metody przeciwdziałania. Ma to szczególne znaczenie przy nieustannym wzroście napięcia i potencjalnych uderzeniach na kluczową infrastrukturę.


Czytaj także

Reklama