Rosyjskie drony zaatakowały Sumy: pozostawili bez prądu i dostępu do wody.
Jak informuje inkorr.com: Sumska miejska administracja wojskowa poinformowała o nocnym ataku rosyjskich okupantów na miasto 16 września, w trakcie którego użyto dronów. Szef administracji Serhij Krywoszejenko zauważył, że jedno z uderzeń spowodowało pożar budynku magazynowego, ale na szczęście nikt nie ucierpiał.
Wpływ ostrzałów na infrastrukturę
'W wyniku innego ostrzału część abonentów w rejonie Zarycznym została pozbawiona dostępu do energii elektrycznej. Również jedna z wodociągów w mieście została odłączona od prądu', dodał Krywoszejenko.
Takie incydenty powodują znaczne niedogodności dla mieszkańców. Wszystkie odpowiednie służby pracują nad usunięciem skutków i szybkim przywróceniem energii elektrycznej. Sumskiej miejskiej administracji wojskowej kontynuuje monitorowanie sytuacji i podejmuje wszystkie niezbędne kroki w celu ochrony obywateli przed agresją.
Podobne ataki podkreślają skomplikowaną sytuację bezpieczeństwa w regionie i potrzebę odpowiedniego przygotowania na możliwe zagrożenia. Władze apelują do mieszkańców o ostrożność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Czytaj także
- Dlaczego Łukaszenka obawia się powtórki z 2020 roku? Białorusini nie popierają rosyjskiej agresji
- Prezydent Ukrainy potwierdza uwolnienie 186 żołnierzy z niewoli – kolejna wymiana
- Słaba odpowiedź Putina. Zełenski apeluje do świata o większą presję
- Były premier Ukrainy o liście do Putina: jakie warunki muszą być spełnione, by usiąść do stołu negocjacyjnego
- Były szef CIA wskazuje największe zagrożenie dla Białorusi: broń atomowa i manewry z Rosją
- Bruksela oskarża Moskwę o skierowanie drona morskiego do rumuńskiego portu

