Rosyjskie drony zaatakowały Sumy: pozostawili bez prądu i dostępu do wody.
Jak informuje inkorr.com: Sumska miejska administracja wojskowa poinformowała o nocnym ataku rosyjskich okupantów na miasto 16 września, w trakcie którego użyto dronów. Szef administracji Serhij Krywoszejenko zauważył, że jedno z uderzeń spowodowało pożar budynku magazynowego, ale na szczęście nikt nie ucierpiał.
Wpływ ostrzałów na infrastrukturę
'W wyniku innego ostrzału część abonentów w rejonie Zarycznym została pozbawiona dostępu do energii elektrycznej. Również jedna z wodociągów w mieście została odłączona od prądu', dodał Krywoszejenko.
Takie incydenty powodują znaczne niedogodności dla mieszkańców. Wszystkie odpowiednie służby pracują nad usunięciem skutków i szybkim przywróceniem energii elektrycznej. Sumskiej miejskiej administracji wojskowej kontynuuje monitorowanie sytuacji i podejmuje wszystkie niezbędne kroki w celu ochrony obywateli przed agresją.
Podobne ataki podkreślają skomplikowaną sytuację bezpieczeństwa w regionie i potrzebę odpowiedniego przygotowania na możliwe zagrożenia. Władze apelują do mieszkańców o ostrożność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.
Czytaj także
- Putin przyznaje: żadne porozumienia z Trumpem w sprawie Ukrainy nie zostały zawarte
- Zaledwie 10 km od Kremla stanął nowy system S-400. Oto jego zadanie
- Porozumienie USA–Iran: koniec ataków i rozmowy w Katarze o cieśninie Ormuz
- Bilecki przypomina o najważniejszym zadaniu obywateli z okazji Święta Konstytucji
- 30 lat temu uchwalono Konstytucję Ukrainy: jak zmieniła kraj i co się działo 28 czerwca 1996 roku
- Krym przestał być centrum zaopatrzenia dla Rosjan. Jak zmieniła się logistyka okupantów?

