Rosja rekrutuje Ukraińców do działań dywersyjnych w Europie: nowe dane wywiadu.

Rosja rekrutuje Ukraińców do działań dywersyjnych w Europie: nowe dane wywiadu
Rosja rekrutuje Ukraińców do działań dywersyjnych w Europie: nowe dane wywiadu

Jak informuje ТСН: Rosyjskie służby specjalne zintensyfikowały rekrutację Ukraińców do działań dywersyjnych w krajach Europy, których celem jest podważenie jedności NATO i kształtowanie negatywnego nastawienia Europejczyków do Ukrainy.

O tym mowa w nowym badaniu ośrodka analitycznego Royal United Services Institute (RUSI), które opublikowano w Sky News.

Eksperci podkreślają, że rekrutacja odbywa się za pośrednictwem komunikatorów, w tym Telegrama, a także platform gamingowych. Wiele z osób, które zostały zwerbowane, nie zdaje sobie sprawy, w co są zaangażowane; są wykorzystywane jako „agenci jednorazowego użytku” do podpałów, wandalizmu i innych dywersji.

Motywacja i wrażliwe grupy

Analizy wskazują, że do takich działań angażowani są nie tylko Ukraińcy, ale także obywatele innych krajów. Największym motywem rekrutacji są pieniądze. Najbardziej wrażliwymi na ten wpływ grupami są nastolatki, migranci oraz osoby starsze, które mają doświadczenie w służbie w armii radzieckiej.

Raport podkreśla również, że Rosja zmieniła swoje taktyki, rezygnując z tradycyjnych metod z czasów zimnej wojny. Obecnie stosuje model zdalny — tani, anonimowy i trudny do zbadania. Eksperci nazywają to „epoką gig-ekonomii” w rosyjskich dywersjach.

Wynagrodzenie za wykonanie zadań waha się od setek do tysięcy euro i często jest przekazywane w kryptowalutach, co utrudnia śledczym śledzenie finansowania.

„Wrogie podmioty teraz outsourcingują tanie zadania jednorazowym osobom (lub 'agentom na jeden dzień'), rekrutowanym online,”

— zauważają specjaliści.

Kreml wcześniej zaprzeczał oskarżeniom Zachodu o szeroką kampanię sabotażu. Jednak zdaniem badaczy, w 2024 roku w Europie zarejestrowano 34 akty podpałów i poważnych dywersji związanych z Rosją. Dla porównania: w 2023 roku było ich 12, a w 2022 roku — tylko dwa.

Autorzy badania wzywają NATO i UE do pilnego zintensyfikowania reakcji, w szczególności do określenia wspólnego pojęcia „dywersji” oraz do stosowania mechanizmów antyterrorystycznych w celu monitorowania nielegalnego finansowania.

Sprawdzanie „czerwonych linii” NATO

Eksperci uważają, że nawet drobne incydenty nie mogą być rozpatrywane oddzielnie. Świadczą one o szerokiej kampanii, której celem jest zwiększenie „kosztów” wsparcia dla Ukrainy oraz sprawdzenie granic cierpliwości krajów NATO, a także podważenie zaufania do zachodnich systemów bezpieczeństwa.

Dotyczy to zarówno dużych operacji, takich jak uszkodzenie podmorskich kabli, jak i prostszych działań — podpaleń, wandalizmu czy rozpoznania wojskowych i cywilnych obiektów.

„Choć poszczególne incydenty mogą wydawać się nieznaczące lub oportunistyczne, razem dowodzą pojawienia się szerszej kampanii mającej na celu zwiększenie kosztów wsparcia dla Ukrainy, sprawdzenie czerwonych linii państw NATO oraz podważenie zaufania społeczeństwa do zachodnich systemów bezpieczeństwa narodowego,”

— czytamy w komunikacie.

Zgodnie z raportem, po masowych wydaleniach rosyjskich dyplomatów i wywiadowców z Europy, Moskwa częściej zaczęła korzystać z pośredników i „jednorazowych agentów”, z czego wielu jest Ukraińcami.

Analizy ostrzegają, że postrzeganie takich incydentów tylko jako działań pojedynczych Ukraińców jest niebezpieczne, ponieważ może to wywołać nastroje antyukraińskie w Europie — jeden z celów rosyjskich dywersji.

Na przykład Polska, która często staje się ofiarą hybrydowych ataków, ilustruje ten problem.

„Wielu zatrzymanych w związku z oskarżeniami o dywersję w latach 2023-2025 było obywatelami Ukrainy — zdarzenie, które interpretowane jest nie jako dowód koordynacji ze strony Ukrainy, ale jako część zamierzonej rosyjskiej strategii wykorzystania obecności ukraińskich migrantów do wywołania społecznej nieufności i napięcia politycznego,”

— podkreślają analitycy.

Jasnym przykładem był wybuch na linii kolejowej w Polsce, ważnym szlaku transportowym dla pomocy dla Ukrainy. Według władz, dwóch podejrzewanych Ukraińców uciekło do Białorusi, a kilku innych zostało zatrzymanych. Premier Polski określił ten incydent jako „bezprecedensowy akt sabotażu.”

Wcześniej w SBU informowano również o nowej taktyce rosyjskich służb specjalnych, które podszywają się pod ukraińskich funkcjonariuszy i rekrutują obywateli.

Wróg coraz częściej maskuje się jako ukraińskie struktury ścigania, aby oszukiwać obywateli i zmuszać ich do wykonywania przestępczych zadań na rzecz państwa-agresora. To tzw. operacja „pod fałszywą flagą.”

„Szczególnie podstępna taktyka — wykorzystać zaufanie do ukraińskich organów ścigania w celu osiągnięcia wrogich celów,”
— podkreślają w SBU.

Działania rosyjskich służb specjalnych, mające na celu destabilizację sytuacji w Europie, ponownie potwierdzają, jak ważne jest militarne wsparcie dla Ukrainy ze strony międzynarodowych partnerów. W obliczu rosnących zagrożeń, kraje Zachodu muszą wspólnie szukać skutecznych rozwiązań, aby zapobiec realizacji planów agresora.


Czytaj także

Reklama