Rosyjski regulator zaostrza cenzurę. Telegram znów ma problemy.

Rosyjski regulator zaostrza cenzurę. Telegram znów ma problemy
Rosyjski regulator zaostrza cenzurę. Telegram znów ma problemy

Rosja kontra Telegram: kolejna fala utrudnień

Jak informuje UATV: Rosyjski urząd nadzoru komunikacyjny, Rоskomnadzor, wprowadził nowe restrykcje wobec popularnego komunikatora Telegram, co doprowadziło do zakłóceń w jego działaniu. Władze w Moskwie uzasadniają te posunięcia rzekomym łamaniem prawa oraz zagrożeniami dla bezpieczeństwa. Jest to kolejny etap stopniowego blokowania usługi na terenie Federacji Rosyjskiej, procesu zapoczątkowanego wcześniej z powodu nieprzestrzegania lokalnych przepisów. Konflikt ten wpisuje się w szerszy trend zaostrzania kontroli nad internetem przez rosyjskie władze.

Problemy z dostępem do Telegrama pojawiły się 9 lutego, kiedy użytkownicy zaczęli zgłaszać trudności w korzystaniu z platformy. Decyzja Rоskomnadzoru o zaostrzeniu ograniczeń bezpośrednio przełożyła się na nowe utrudnienia. Sytuację dodatkowo skomplikowały administracyjne protokoły przeciwko serwisowi, zarejestrowane w Taganskim Sądzie Rejonowym w Moskwie. Powodem jest odmiana usuwania treści uznanych za niedozwolone.

Rosyjski internet pod coraz większą presją

Warto przypomnieć, że w Rosji doszło również do ostatecznej blokady platformy YouTube, co wyraźnie wskazuje na radykalizację polityki wobec cyfrowej przestrzeni. Działania te wzbudzają niepokój wśród obywateli, którzy polegali na tych kanałach komunikacji i źródeł informacji. Kreml konsekwentnie podkreśla konieczność przestrzegania prawa, twierdząc, że jest to kluczowe dla bezpieczeństwa w sferze informacyjnej.

Ostatnie posunięcia Rоskomnadzoru sygnalizują dalsze wzmacnianie kontroli nad technologiami informacyjnymi i platformami online w Rosji. Blokada Telegrama i YouTube'a może istotnie wpłynąć na możliwość komunikacji oraz dostęp do wiadomości dla milionów osób. Tego typu restrykcje mogą też stworzyć niebezpieczny precedens dla kolejnych ograniczeń dotyczących innych usług, co rodzi pytania o przyszłość wolności słowa i dostępu do informacji w rosyjskim internecie.


Czytaj także

Reklama