Rozminowanie Chersońskiego może potrwać dziesięciolecia.
W Chersońskim trwa proces rozminowania, ale może to zająć jeszcze dziesiątki lat. W rejonie Berisław farmers pracują na polach, gdzie wciąż znajdują się materiały wybuchowe, co stwarza poważne zagrożenie dla ich życia i plonów.
Rozminowanie Chersońskiego
Prace rozminowujące rozpoczęto jeszcze po przywróceniu kontroli nad terytorium, jednak pozbycie się materiałów wybuchowych może zająć jeszcze dziesiątki lat. Szczególnie trudna sytuacja jest w rejonie Berisław, gdzie z powodu ciągłych ostrzałów i ataków dronów z Rosji sprzęt rolniczy i plony ponoszą duże straty, a mieszkańcy znajdują się w niebezpieczeństwie.
„Nawet pole zostało odminowane i zaczęliśmy na nim pracować. Ale następnego dnia przyleciał dron i nie wybuchł. Potem jedzie kombajn lub traktor, który najeżdża na ten dron, on wybucha, płonie traktor, płonie pszenica, cierpią ludzie. I takich przykładów jest wiele w Berisławie i innych rejonach Chersońskiego, które są najbliżej Dniepru”, — powiedział Serhij Chłań.
Według Serhija Chłania, farmerzy Chersońskiego nadal pracują w niebezpieczeństwie, pokazując niezwykłą wytrwałość i odwagę.
Ostatnio pisaliśmy o sytuacji, gdy farmerzy zbierali plony arbuzów pod ostrzałem. Wspomniano również, że rolnicy z regionu ponieśli duże straty i nie otrzymali pomocy od państwa.
W Chersońskim kontynuuje się trudny proces rozminowania, co stwarza poważne zagrożenia dla farmerów i ich plonów. Prowadzi to do znacznych strat i zwiększa niebezpieczeństwo dla mieszkańców tego rejonu.
Czytaj także
- Ukraina otwiera szósty rozdział negocjacji akcesyjnych z UE – reszta rozmów przesunięta na jesień
- Napięcie między MON a Sztabem Generalnym – czy minister Fedorov straci stanowisko?
- Rosja umacnia swoją armię w Arktyce. Bezpieczeństwo Norwegii i NATO zagrożone
- Czego obawia się Kreml? Pортников ujawnia, dlaczego Putin unika nowej fali mobilizacji
- Rosja traci kontrolę nad Azowskim: akwen zamienia się w cmentarzysko statków
- Ekspert: Ukraina wkrótce uderzy w fabryki rakiet w Rosji. Oto kiedy

