West Ham znów na skraju: co dalej po porażce z Crystal Palace.

West Ham znów na skraju: co dalej po porażce z Crystal Palace
West Ham znów na skraju: co dalej po porażce z Crystal Palace

Sytuacja w 'West Hamie': powtórka z przeszłości

Jak informuje The Sun: W 'West Hamie' czuję się beznadziejnie deja vu.

Pięć lat temu kibice wyszli na akcję przeciwko właścicielom, gdy drużyna znajdowała się w strefie spadkowej – tak samo, jak w zeszłą sobotę.

Los Grahama Pottera zdaje się być już przesądzonyPA Getty

Wtedy ich akcja była spowodowana niezadowoleniem z decyzji zarządu i przeprowadzką na stadion, którego nikt nie chciał – tak jak teraz.

Jedyną różnicą między dwiema akcjami, dzielonymi pięcioma latami, jest to, że wtedy 'West Ham' wygrał, a teraz znalazł się jeszcze głębiej w kryzysie po porażce z 'Crystal Palace'.

Graham Potter, powołany na trenera w styczniu po ośmiu miesiącach pracy Julena Lopetegui, znajduje się na krótkim okresie.

Choć decyzja o jego zwolnieniu jeszcze nie zapadła, kwestia zastąpienia już jest szeroko omawiana, a w zarządzie jest wsparcie dla zmian.

W ciągu ostatnich trzech lat 'West Ham' odnosił sukcesy w Europie i zdobył europejski trofeum, wydając ponad 630 milionów funtów na nowych graczy.

Jak to się stało, że klub znów znalazł się na starcie?

Tym razem Potter musi wziąć na siebie odpowiedzialność, jego

przyszłość
teraz jest kwestią czasu, a nie warunków, tak samo, jak miało to miejsce z Lopetegui w styczniu i z Davidem Moyesem wcześniej.

Każdy z nich zmagał się z własnymi problemami, na przykład Moyes na końcu swojej kadencji.

Problemy systemu zarządzania i transferowej polityki

Lopetegui miał trudne relacje z wieloma graczami, a Potter, godząc się z przepełnionymi i nierównymi drużynami, staje w obliczu wyzwań w organizacji obrony.

Niezdolność do prawidłowego bronienia na stałych fragmentach, o czym świadczy mecz z Crystal Palace, jest tylko częścią rzeczywistych problemów 'West Hamu'.

Obietnica światowego stadionu dla drużyny światowej klasy, gdy przeszli z 'Upton Park' na London Stadium, zdaje się być tylko marzeniem, prawie po dziesięciu latach.

Zamiast tego klub znajduje się w atmosferze obojętności.

Getty PA

Inne obszary wymagają poważnej uwagi, a te zmiany nie mogą być osiągnięte tylko przez wymianę trenera.

Problemy z doborem graczy powodują niezadowolenie. Choć były udane transfery, takie jak Jarrod Bowen, Tomas Soucek i Vladimir Coufal, ich liczba jest znacznie mniejsza niż nieudanych transferów.

Pieniądze uzyskane ze sprzedaży Declana Rice'a za rekordowe 105 milionów funtów zostały bardzo źle wykorzystane.

Struktura zarządzania zmieniała się, ale decyzje podejmuje jedna osoba – współwłaściciel David Sullivan.

Jego decyzje, choć z dobrymi zamiarami, często kończą się niepowodzeniem z powodu braków w zarządzie.

W klubie istnieją obawy, że bez jasnej, bardziej niezależnej struktury 'West Ham' pozostanie w tyle w świecie piłki nożnej.

Wielu kolegów chwali zdolności Sullivana do zawierania umów, ale coraz częściej 'West Ham' cierpi na nieudane transfery.

Zmiana trenera może przynieść krótkoterminowe pozytywne efekty, ale prawdziwe zmiany należy wprowadzić na poziomie podstawowym klubu, jeśli chcą regularnie konkurować.

W aktualnej sytuacji 'West Ham' znów znalazł się w trudnej sytuacji, a kibice mają nadzieję, że klub znajdzie właściwą drogę do przywrócenia stabilności i sukcesu.


Czytaj także

Reklama