Ukraińska obrona zatrzymała rosyjską ofensywę pod Pokrowskiem: 291 szturmów odpartych.

Ukraińska obrona zatrzymała rosyjską ofensywę pod Pokrowskiem: 291 szturmów odpartych
Ukraińska obrona zatrzymała rosyjską ofensywę pod Pokrowskiem: 291 szturmów odpartych

Sytuacja w aglomeracji Pokrowsk-Myrnohrad

Jak informuje TSN.ua: Próba zajęcia kilku miejscowości w rejonie Pokrowska i Myrnohradu przez rosyjskie wojska okupacyjne zakończyła się niepowodzeniem – Siły Obronne Ukrainy skutecznie je powstrzymały. Głównodowodzący Sił Zbrojnych Ukrainy, Ołeksandr Syrski, poinformował o odparciu wszystkich ataków wroga.

W trakcie walk żołnierze 32. i 155. samodzielnych brygad zmechanizowanych eliminowali okupantów w okolicach Hryszynoho. Z kolei w rejonie Myrnohradu działały 79. samodzielna desantowo-szturmowa Brygada Tawrijska oraz 14. brygada operacyjnego przeznaczenia „Czerwona Kalina”, które przeprowadzały zdecydowane uderzenia na pozycje przeciwnika. W ciągu minionego tygodnia ukraińscy obrońcy odparli 291 ataków agresora.

Łącznie na tym odcinku w ostatnich siedmiu dniach nasi żołnierze odbili 291 szturmów wroga. — Ołeksandr Syrski

Uzbrojenie i sprzęt

W 7. Korpusie Desantowo-Szturmowym odnotowano również intensywne działania zaczepne Rosjan na kilku kierunkach w aglomeracji pokrowskiej. Dowódca podkreślił kluczową rolę nowoczesnego uzbrojenia, stwierdzając:

Największy nacisk kładziemy na sprzęt i broń, które pozwolą naszym żołnierzom jeszcze skuteczniej razić przeciwnika. — Ołeksandr Syrski
Wydarzenia te pokazują, że sytuacja w regionie pozostaje napięta, a ukraińskie siły kontynuują aktywną walkę z wrogimi atakami.

W aglomeracji Pokrowsk-Myrnohrad nadal utrzymuje się krytyczna sytuacja – Rosjanie nie ustają w próbach ofensywy, mimo skutecznego oporu Ukraińców. Kluczowe znaczenie dla utrzymania obrony ma doposażenie jednostek w nowy sprzęt oraz wsparcie logistyczne. Ostatnie siedem dni pokazuje, jak duża jest intensywność walk, co może sugerować, że agresor zamierza jeszcze bardziej wzmocnić presję na ukraińskie pozycje.


Czytaj także

Reklama