Gatland po raz pierwszy opowiedział o śmierci córki: jak tragedia wpłynęła na karierę.
Jak informuje The Sun: Warren Gatland opowiedział o starannie ukrytej tragedii, która znacznie wpłynęła na jego karierę trenerską - śmierci jego córki.
Gatland i jego żona Trudi stracili swoje pierwsze dziecko, Shaunę, gdy miała zaledwie cztery miesiące. Dziewczynka przyszła na świat z poważną wadą rdzenia kręgowego - rozszczepem kręgosłupa.
Gatland i Trudi mają dwoje innych dzieci - Gabi i Brina PAWarren, który obecnie ma 62 lata, przyznaje, że od razu poczuł niepokój, gdy zobaczył, jak pielęgniarki płaczą po narodzinach dziecka.
Opowiedział w podcaście The Dom Harvey:
“Przeszliśmy przez kilka USG, ale nie wiedzieliśmy, co się dzieje. Urodziła się w Irlandii, w Galway, gdzie często przyjeżdżaliśmy.”
“Kiedy przyszła na świat w szpitalu, nie zdawałem sobie sprawy, że coś jest nie tak, ale pielęgniarka i lekarze płakali, a nagle wszyscy zaczęli się krzątać.”
“Zaangażowaliśmy specjalistów. Pamiętam, jak kilka dni później rozmawiałem z jednym z nich i pytałem, jak poważny jest jej stan - powiedział, że to prawdopodobnie dziewięć na dziesięć.”
Gatland kontynuował swoją karierę i treningi, gdy Shauna się urodziła, i dowiedział się o jej śmierci podczas wędkowania w Australii.
Ta tragedia miała znaczący wpływ na jego poglądy na pracę trenera.
Gatland, który poprowadził Walię do trzech tytułów w Six Nations i trenował Brytyjskich i Irlandzkich Lwów przez trzy turnieje, wyjaśnił:
“Zawsze mówię, jak szczęśliwi jesteśmy, mając takie możliwości, ale najważniejsze w życiu to rodzina.”
“Jeśli wszystko w porządku w domu, jeśli masz wsparcie od rodziny, to jako trener możesz osiągnąć znacznie lepsze wyniki na boisku.”
Gatland i Trudi później zostali rodzicami jeszcze dwojga dzieci - Gabi i Brina, którzy już dorośli.
Co roku w dniu urodzin Shauny rodzina zapala świece na jej pamięć.
Gatland również dzieli się:
“Często rozmawiam z dziećmi o Shaunie i tłumaczę im, że być może to dzięki niej są tutaj.”
“Gdyby nie to, co się wydarzyło, nie mielibyśmy Gabi tak szybko po śmierci Shauny, a potem oczywiście pojawiłby się Brin.”
Życie Warrena Gatlanda jest doskonałym przykładem tego, jak prawdziwe trudności mogą zmienić nie tylko nasze postrzeganie spraw w karierze, ale także wartości w życiu osobistym. Nauczył się doceniać każdy moment z rodziną, a nawet w najciemniejszych czasach znajdować sposoby na nowy start. Jego doświadczenie może służyć za przykład dla wielu, ponieważ ostatecznie rodzina to to, co zawsze pozostaje na pierwszym miejscu.
Czytaj także
- Real szykuje głośny transfer za 150 milionów euro po rozczarowującym sezonie
- Rusłan Malinowski związał się z Trabzonsporem na trzy sezony
- Rosyjski pięściarz wskazał kolejnego rywala Ołeksandra Usyka i ocenił jego szanse
- Nowy impuls w reprezentacji Ukrainy: triumf nad Polską i kolejne starcie
- Wzmocnienie defensywy priorytetem Dynama Kijów – 950 tys. euro za obrońcę CSKA
- Channing Tatum wciela się w sobowtóra Erlinga Haalanda w nowej kampanii Nike przed mundialem 2026

