W Wielkiej Brytanii mogą zamknąć 60 tysięcy sklepów: co grozi małym firmom.
Zamknięcie małych sklepów w Wielkiej Brytanii
Jak informuje The Sun: Co-op ostrzegł, że do 60,000 małych sklepów w Wielkiej Brytanii może zostać zamkniętych, jeśli nie zostanie zreformowany podatek od biznesu dla drobnych handlowców.
W budżecie na jesień 2024 roku minister finansów Rachel Reeves obiecała wprowadzić stałe ulgi podatkowe dla małych detalistów.
GettyRząd planuje również podwyższenie stawek podatkowych dla największych detalistów z dochodem przekraczającym 500,000 funtów, aby zapewnić ulgi dla małych sklepów i lokali gastronomicznych.
Choć nowe stawki jeszcze nie zostały ustalone, zmiany planuje się wprowadzić w życie od kwietnia 2026 roku.
Co-op wzywa rząd do zapewnienia maksymalnych ulg dla małych sklepów w nadchodzącym jesiennym budżecie, który odbędzie się 24 listopada.
Badanie przeprowadzone przez sieć supermarketów pokazało, że jeden na ośmiu właścicieli małych sklepów może zbankrutować, jeśli reformy nie zostaną wdrożone. Kolejne 10% małych przedsiębiorstw spodziewa się, że będzie zmuszone do zwolnień.
„Proponowany system poprawi sytuację finansową 99% detalistów. To, jak będą chronieni przed podwyżkami podatków, zależy od decyzji podjętych w tym budżecie. Aby poprawić gospodarkę lokalnych obszarów, stworzyć miejsca pracy i zapewnić spójność społeczną, potrzebujemy rozwijających się firm” – powiedziała dyrektor generalna Co-op Shirin Khuri-Haq.
Shirin Khuri-Haq dodała, że rząd powinien podjąć działania wspierające mały biznes we wszystkich społecznościach – nie tylko dla przetrwania, ale również dla rozwoju.
Wątpliwości wśród dużych detalistów
Jednocześnie wielu dużych detalistów wyraziło obawy co do planów zwiększenia podatków dla większych sklepów, twierdząc, że może to uczynić je nieopłacalnymi lub prowadzić do podwyżek cen.
W sierpniu w liście podpisanym przez Morrisons, Aldi i JD Sports ostrzegali, że dalsze podwyższenie podatków może zaszkodzić obietnicy rządu Partii Pracy zapewnienia „wysokiego poziomu życia”.
„Jako detaliści zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, aby chronić naszych klientów przed najgorszymi presjami inflacyjnymi, ale ponieważ te presje trwają, coraz trudniej jest nam poradzić sobie z kosztami, z którymi się borykamy” – stwierdzono w liście.
Analiza Brytyjskiego Stowarzyszenia Detalistów także wskazała, że 400 dużych sklepów, takich jak domy towarowe i supermarkety, może zostać zamkniętych, jeśli proponowane zmiany wejdą w życie.
Skarb państwa przewiduje, że nowy system stawek wpłynie jedynie na 1% właścicieli.
„Utworzymy sprawiedliwszy system opodatkowania, aby chronić mały biznes i stworzyć warunki do inwestycji” – zaznaczył przedstawiciel urzędów skarbowych.
Perspektywy dla handlu detalicznego w 2025 roku
Brytyjskie Stowarzyszenie Detalistów przewidziało, że podwyższenie stawek podatkowych dla przedsiębiorców kosztować będzie branżę 2,3 miliarda funtów.
Badanie Brytyjskich Izb Handlowych pokazało, że ponad połowa firm planuje podwyższyć ceny przed początkiem kwietnia.
- 55% firm oczekuje podwyżki cen w ciągu najbliższych trzech miesięcy.
- Około 17,350 punktów sprzedaży może zamknąć się w tym roku.
- W 2024 roku sześć zamknęło 13,000 sklepów, co stanowi 28% więcej niż w poprzednim roku.
„Wyniki roku 2024 pokazują, że chociaż liczba zamknięć nie jest tak wysoka jak w latach 2020 i 2022, sytuacja nadal jest niepokojąca i to nie koniec” – stwierdza profesor Joshua Bamfield.
Ostrzegł również przed nieciekawymi perspektywami dla roku 2025, prognozując utratę do 202,000 miejsc pracy w tej branży.
Czytaj także
- 17 tysięcy złotych odszkodowania od Ukrposzty za zagubioną przesyłkę – wyrok sądu
- Wstrząs na rynku walutowym: euro w Ukrainie kosztuje już blisko 52 hrywny
- Od czerwca 2023 roku PrivatBank podnosi opłaty – więcej zapłacisz za wypłatę gotówki i SMS-y
- Czwarty rok bez turystów: Kima o paraliżu branży wypoczynkowej na Mikołajowszczyźnie
- Potężny cios dla rolnictwa. Kiedy należy spodziewać się gwałtownych podwyżek cen żywności?
- Ile kosztowało otwarcie własnej restauracji w Mikołajowie? Uczestniczka „MasterChefa” zdradza wydatki

