Śmierć buldoga Hamiltona: jak świat sportu reaguje na stratę ulubieńca.

Śmierć buldoga Hamiltona: jak świat sportu reaguje na stratę ulubieńca
Śmierć buldoga Hamiltona: jak świat sportu reaguje na stratę ulubieńca

Reakcja na śmierć buldoga Rosko

Jak informuje inkorr.com: Jeanie Bass, była właścicielka drużyny NBA 'Los Angeles Lakers', wyraziła wsparcie dla Lewisa Hamiltona, kierowcy 'Ferrari', który stracił swojego buldoga Rosko. Podkreśliła, że takie gesty współczucia pomagają 'uleczyć złamane serca innych ludzi'.

Piękny gest pamięci. Pomogłeś uleczyć wielu innych, których serca również są złamane

Biuro prasowe Formuły 1 również przyłączyło się do wyrażania współczucia w związku ze śmiercią buldoga Rosko, ulubieńca Lewisa Hamiltona. Określili Rosko jako prawdziwą 'ikony psów', przynoszącą radość kibicom na całym świecie.

Spoczywaj w pokoju, Rosko Hamilton, prawdziwa gwiazda, godna szacunku... Spoczywaj w pokoju, Rosko, od szczeniaka do prawdziwej ikony psów. Dziękujemy ci za ślad, który zostawiłeś w naszych sercach

Strata dla Hamiltona

Lewis Hamilton również podzielił się swoimi uczuciami dotyczącymi straty Rosko, swojego najlepszego przyjaciela. Ten buldog zawsze był blisko i przynosił radość jego wielbicielom.

Straciłem w ostatnią noc swojego najlepszego przyjaciela. Dziękuję wszystkim za miłość, którą mu darzyliście przez wszystkie te lata. Rosko na zawsze

Rosko stał się nieodłączną częścią paddocku Formuły 1, jednak niestety zginął tragicznie. To była wielka strata dla Lewisa Hamiltona, który zawsze bardzo dbał o swojego ulubieńca.

Śmierć buldoga Rosko była nie tylko wielką stratą dla Lewisa Hamiltona i jego fanów, ale także wpłynęła na wielu, podkreślając znaczenie zwierząt domowych w życiu celebrytów. Pamięć o Rosko będzie żyć w sercach tych, którzy go kochali.


Czytaj także

Reklama