Scholz omówił swoją rozmowę z Tuskiem na temat rozmowy z Putinem i warunków pokoju.
Kanclerz Niemiec omówił rozmowę z Putinem z premierem Polski
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz omówił swoją rozmowę z Władimirem Putinem z premierem Polski Donaldem Tuskiem. Głównym tematem rozmowy były negocjacje między Rosją a Ukrainą.
O tym doniósł Tusk w mediach społecznościowych.
Oficjalny przedstawiciel rządu Niemiec Steffen Hebestreit poinformował, że Scholz podkreślił znaczenie zakończenia działań wojennych przez Rosję oraz wycofania jej wojsk z Ukrainy. Kanclerz zaznaczył, że pokój jest możliwy tylko wtedy, gdy będą przestrzegane międzynarodowe przepisy i poszanowanie dla suwerenności oraz integralności terytorialnej Ukrainy.
Scholz również zadeklarował, że Niemcy będą nadal wspierać Ukrainę w obronie jej niezależności.
Przed chwilą odebrałem telefon od kanclerza Scholza, który zdał mi relację z rozmowy z W. Putinem. Z satysfakcją przyjąłem informację, że kanclerz nie tylko jednoznacznie potępił rosyjską agresję, ale że powtórzył polskie stanowisko: nic o Ukrainie bez Ukrainy.
— Donald Tusk (@donaldtusk) 15 listopada 2024
Donald Tusk wezwał państwa UE do zjednoczenia sił przeciwko rosyjskiej agresji i wsparcia Ukrainy.
Mimo zapewnień Rosji o gotowości do negocjacji, Ukraina potwierdza, że takie rozmowy mogą odbyć się tylko po pełnym wycofaniu rosyjskich wojsk oraz przywróceniu integralności terytorialnej. Europejscy przywódcy popierają te wymagania.
Warto również wspomnieć, że w Polsce zapowiedziano najważniejsze negocjacje w sprawie wojny na Ukrainie.
Czytaj także
- Premier Polski ostrzega przed możliwą rosyjską prowokacją militarną – najnowsze informacje
- NATO szykuje się na trudne miesiące: Waszyngton ostrzega Warszawę przed możliwym atakiem Rosji
- Premier apeluje o powściągliwość w deklaracjach dotyczących pomocy finansowej dla Ukrainy
- Ponad 1,5 miliona wyświetleń – taki odzew w sieci wywołała konferencja URC 2026 w Gdańsku
- Warszawa stawia warunek Kijowowi: bez potępienia Bandery nie ma wejścia do UE
- Warszawa domaga się od Berlina odszkodowań – Niemcy zwlekają z decyzją

