Waszyngton ponawia starania o Grenlandię. Powołano zespół roboczy do negocjacji.

Waszyngton ponawia starania o Grenlandię. Powołano zespół roboczy do negocjacji
Waszyngton ponawia starania o Grenlandię. Powołano zespół roboczy do negocjacji

Waszyngton ponawia próby nabycia Grenlandii

Jak informuje TSN.ua: Stany Zjednoczone wznowiły rozmowy w sprawie ewentualnego zakupu Grenlandii. W tym celu powołano specjalny zespół roboczy, który ma prowadzić negocjacje techniczne z Danią i władzami Grenlandii. Potwierdziła to rzeczniczka Białego Domu, Caroline Levitt, podczas briefingu prasowego. Wiceprezydent USA JD Vance oraz sekretarz stanu Marco Rubio odbyli już wstępne rozmowy z przedstawicielami Danii i Grenlandii.

Nowo utworzona grupa robocza planuje spotykać się co dwa-trzy tygodnie, aby kontynuować dyskusje na temat przejęcia wyspy. Caroline Levitt oceniła, że

„było to produktywne spotkanie. Podjęto decyzję o utworzeniu zespołu roboczego”
– co podkreśla determinację strony amerykańskiej. Prezydent USA podkreślił strategiczne znaczenie tego kroku dla bezpieczeństwa narodowego, uważając, że przejęcie Grenlandii leży w najlepszym interesie Stanów Zjednoczonych. Wyspa ma kluczowe znaczenie ze względu na swoje położenie w Arktyce i zasoby naturalne.

Reakcja europejskich sojuszników

W odpowiedzi na te działania przywódcy Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii oraz Danii wystosowali wspólne oświadczenie w obronie suwerenności Grenlandii. Europa planuje także wysłać czterdzieści oddziałów wojskowych w celu ochrony wyspy przed potencjalnymi zagrożeniami ze strony USA. Ta sytuacja uwydatnia rosnące napięcie wokół statusu Grenlandii i jej strategicznego znaczenia na arenie międzynarodowej.

Rozwój wydarzeń wskazuje, że Grenlandia pozostaje przedmiotem zainteresowania mocarstw. Stanowisko USA odzwierciedla dążenie Waszyngtonu do umocnienia swojej pozycji w Arktyce, co budzi zaniepokojenie wśród europejskich sojuszników. Wspólna deklaracja przywódców europejskich pokazuje gotowość kontynentu do obrony swoich interesów, co może prowadzić do nowych napięć geopolitycznych w regionie.


Czytaj także

Reklama