Mandat w wysokości 58 tysięcy: w Łucku „ukarano” kierowcę-wolontariusza za eskortę pogrzebu Bohatera.
W Łucku wybuchł skandal z powodu działań patrolu policji podczas pogrzebu zmarłego żołnierza Alekseja Cehośa. Według uczestników procesji, patrol policji nie był w stanie zapewnić pełnego eskortu kolumnie, dostarczając tylko jeden samochód do jej prowadzenia. Ze względu na brak policyjnego eskortu na końcu kolumny, niektórzy kierowcy włączyli światła migające dla bezpieczeństwa ruchu. Wśród nich był także wolontariusz, kolega zmarłego Alekseja, wobec którego w konsekwencji sporządzono protokół.
Uczestnicy konwoju przyznają naruszenie przepisów dotyczących użytkowania świateł migających, ale nalegają na niedopuszczalność sporządzenia protokołu w takiej sytuacji. Zauważają także, że podobne problemy z eskortą wystąpiły już wcześniej.
Incident wzbudził oburzenie wśród mieszkańców Łucka w mediach społecznościowych. Kierowcy-wolontariuszowi, który zamykał kolumnę żałobną, grozi mandat w wysokości 58 tysięcy hrywien.
Czytaj także
- Azerbejdżan zwiększył dostawy gazu do UE o 65%: czy starczy surowców?
- Rosyjski sektor rafinacji ropy naftowej w najgłębszym kryzysie od 2005 roku po atakach Sił Zbrojnych Ukrainy
- Krym bez prądu od 12 dni, a benzyna znika ze stacji – okupanci ogłaszają chaos w dostawach
- Rosja przechodzi na Euro-3 w obliczu ataków na rafinerie i braków paliwa
- Ekspert ostrzega: ceny ropy mogą skoczyć do 200 dolarów. Co to oznacza dla Polski i Ukrainy?
- Nawet 6 miliardów euro od Europy za rosyjski gaz – rekordzista w zakupach

