Mandat w wysokości 58 tysięcy: w Łucku „ukarano” kierowcę-wolontariusza za eskortę pogrzebu Bohatera.
W Łucku wybuchł skandal z powodu działań patrolu policji podczas pogrzebu zmarłego żołnierza Alekseja Cehośa. Według uczestników procesji, patrol policji nie był w stanie zapewnić pełnego eskortu kolumnie, dostarczając tylko jeden samochód do jej prowadzenia. Ze względu na brak policyjnego eskortu na końcu kolumny, niektórzy kierowcy włączyli światła migające dla bezpieczeństwa ruchu. Wśród nich był także wolontariusz, kolega zmarłego Alekseja, wobec którego w konsekwencji sporządzono protokół.
Uczestnicy konwoju przyznają naruszenie przepisów dotyczących użytkowania świateł migających, ale nalegają na niedopuszczalność sporządzenia protokołu w takiej sytuacji. Zauważają także, że podobne problemy z eskortą wystąpiły już wcześniej.
Incident wzbudził oburzenie wśród mieszkańców Łucka w mediach społecznościowych. Kierowcy-wolontariuszowi, który zamykał kolumnę żałobną, grozi mandat w wysokości 58 tysięcy hrywien.
Czytaj także
- Kryzys paliwowy w Rosji: produkcja benzyny runęła, Moskwa na czele listy dotkniętych miast
- Koniec 2026 roku przyniesie spadek cen ropy? Oto, co to oznacza dla kierowców w Polsce
- Ceny we Lwowie od lipca 2026: ile zapłacisz za prąd, gaz, wodę i bilety komunikacji miejskiej
- Gdańsk gospodarzem konferencji o odbudowie Ukrainy – Kijów ujawni plan na 2026 rok
- Mimo sankcji: UE zwiększa import rosyjskich paliw – przegląd danych z maja
- Polska i Ukraina ogłaszają konferencję odbudowy w 2026 roku: 5 tysięcy gości i 200 umów

