10 milionów hrywien za głowę posła: Sąd Antykorupcyjny zdecydował o kaucji dla Mykoły Tyszczenki.

10 milionów hrywien za głowę posła: Sąd Antykorupcyjny zdecydował o kaucji dla Mykoły Tyszczenki
10 milionów hrywien za głowę posła: Sąd Antykorupcyjny zdecydował o kaucji dla Mykoły Tyszczenki

Wysoka kaucja dla ukraińskiego deputowanego

Jak informuje Novyny.live: 3 lipca 2026 roku Wysoki Sąd Antykorupcyjny Ukrainy postanowił zastosować wobec posła ludowego Mykoły Tyszczenki środek zapobiegawczy w postaci kaucji w wysokości 10 milionów hrywien. Polityk jest podejrzany o wymuszenie nielegalnych korzyści majątkowych oraz legalizację środków pieniężnych. Zawiadomienie o podejrzeniu wręczono mu 29 czerwca 2026 roku.

Według akt sprawy, Tyszczenko miał w sierpniu 2023 roku żądać łapówki w wysokości ponad 1 miliona dolarów. Dodatkowo, podejrzewa się go o wypranie ponad 12,6 miliona hrywien przy użyciu fikcyjnej umowy darowizny. W ramach nałożonych obowiązków deputowany musi stawiać się na każde wezwanie śledczych i sądu, oddać paszporty zagraniczne oraz nosić elektroniczną bransoletkę monitorującą.

Nie pierwsze problemy z prawem

To nie jedyna sprawa, w której Mykoła Tyszczenko ma kłopoty z wymiarem sprawiedliwości. W październiku 2025 roku Szewczenkowski Sąd Rejonowy w Dnieprze zmienił mu już środek zapobiegawczy w procesie dotyczącym bezprawnego pozbawienia wolności byłego żołnierza oddziału specjalnego 'Krakien' Dmytra Mazochy. Obecnie Wysoki Sąd Antykorupcyjny kontynuuje dochodzenie, a Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) wraz ze Specjalistyczną Prokuraturą Antykorupcyjną (SAP) gromadzą dowody.

Sprawa ta unaocznia, jak istotne jest zwalczanie korupcji w ukraińskich kręgach władzy. Dalszy bieg śledztwa wobec Tyszczenki może mieć poważne konsekwencje dla krajobrazu politycznego kraju, a jednocześnie pokazuje determinację organów ścigania w demaskowaniu korupcyjnych mechanizmów. Obserwowanie rozwoju wydarzeń jest kluczowe, ponieważ rezultat postępowania może wpłynąć na zaufanie obywateli do instytucji państwowych na Ukrainie.


Czytaj także

Reklama