W Nowej Zelandii rozpoczął się proces matki: oskarżono ją o zabójstwo dzieci.
Jak informuje The Sun: W Nowej Zelandii rozpoczął się proces sądowy przeciwko kobiecie, którą oskarżono o zabójstwo dwojga dzieci oraz ukrycie ich ciał w walizkach, które później sprzedano na aukcji.
44-letnia Hakkyoung Lee, urodzona w Korei Południowej i obywatelka Nowej Zelandii, stawia czoła dwóm oskarżeniom o zabójstwo związanym ze śmiercią ośmioletniego Yuna Cho i sześcioletniego Mina Cho, która miała miejsce w 2018 roku.
AP AP
AP
Lee, twierdząc o swojej niewinności, stawiła się przed Wysokim Sądem w Auckland, gdzie odmówiła odpowiedzi na pytania dotyczące swojej winy.
Milczała i kiwnęła głową, gdy sędzia zarejestrował jej stanowisko jako 'niewinna'.
Sędzia Jeffrey Wening poinformował ławników, że proces potrwa około czterech tygodni.
Jednym z kwestii, które mogą być rozpatrywane w trakcie dochodzenia, jest to, czy Lee była prawnie niepoczytalna w momencie zabójstw.
Ciała dzieci znaleziono w sierpniu 2022 roku przez rodzinę z Południowego Auckland, która kupiła zawartość nielegalnie porzuconego magazynu, w tym dwie walizki na aukcji w Papatoetoe.
Policja potwierdziła, że kupujący nie byli związani ze śmiercią dzieci.
Ten przerażający przypadek miał miejsce ponad cztery lata po domniemanych zabójstwach dzieci, które miały miejsce między 23 czerwca a 27 lipca 2018 roku.
Lee została aresztowana w Ulsanie, Korea Południowa, we wrześniu 2022 roku po czerwonym powiadomieniu od Interpolu i obserwacji przez lokalne organy ścigania.
Po dwóch miesiącach została ekstradowana do Nowej Zelandii.
Podczas aresztowania Lee wystąpiła przed dziennikarzami z kurtką na głowie, wielokrotnie twierdząc: 'Nie zrobiłam tego.'
Lee, urodzona jako Ji Un Lee, postanowiła bronić się w sądzie, mimo że dwóch adwokatów - Lorraine Smith i Chris Wilkinson-Smith - zostało wyznaczonych jako rezerwa.
Nieustannie zaprzecza oskarżeniom, po raz pierwszy ogłaszając swoją niewinność w 2023 roku.
Początkowo proces miał odbyć się w 2024 roku, ale został przeniesiony na obecny czas.
Tragiczne tło sprawy
Sprawa ma tragiczne tło.
Mąż Lee i ojciec dwojga dzieci rzekomo zmarł na raka w 2017 roku.
Po tym opuściła Nową Zelandię i przeprowadziła się do Korei Południowej w 2018 roku, wkrótce po zabójstwie dzieci, według prokuratury.
W obliczu dużej uwagi publicznej sędzia Wening wezwał ławników do podejmowania decyzji wyłącznie na podstawie dowodów.
Zauważył, że sprawa może być także rozstrzygnieta pytaniem, czy Lee była niepoczytalna w momencie zabójstw.
Prokuratura rozpocząć swoją sprawę we wtorek.
Newshub
AP
AFP
Proces Hakkyoung Lee z pewnością przyciąga uwagę wielu, ponieważ sytuacja przypomina o znaczeniu wymiaru sprawiedliwości w sprawach związanych z przemocą wobec dzieci. Należy podkreślić, że prokuratorzy będą musieli przedstawić swoje dowody, co może wpłynąć na ujawnienie okoliczności, w jakich miały miejsce te wydarzenia. Obserwacja przebiegu sprawy pozwoli lepiej zrozumieć, jak działa system sprawiedliwości w podobnych głośnych przypadkach.
Czytaj także
- Atak na Zaporoże: uszkodzony terminal firmy logistycznej
- Ukraińskie uderzenia odcinają Krym od zaopatrzenia: nawet 70% rosyjskich dostaw zagrożonych
- Mniej rosyjskich szturmów: ukraińska armia odbija teren wokół Kluczowego miasta
- Upadek rosyjskiej obrony powietrznej na Krymie – jak Ukraina paraliżuje wroga
- Ukraińskie siły uderzyły w trzy zakłady w Rosji – w tym największą rafinerię i producenta kauczuku
- Mniej czołgów, więcej infiltracji: Dlaczego Rosja zmienia swoją taktykę ataku w regionie Charków

