Taj Woffinden wraca do Grand Prix żużla po śpiączce: szczegóły.

Taj Woffinden wraca do Grand Prix żużla po śpiączce: szczegóły
Taj Woffinden wraca do Grand Prix żużla po śpiączce: szczegóły

Jak informuje The Sun: TAJ WOFFINDEN niespodziewanie wraca do serii Grand Prix Speedway zaledwie sześć miesięcy po przerażającym wypadku.

Ten najbardziej utytułowany brytyjski żużlowiec został ogłoszony w poniedziałek jednym z trzech zawodników dzikiej karty na Grand Prix SGP w 2026 roku obok Australijczyków Jasona Doyle'a i Maxa Fricke.

Taj Woffinden niespodziewanie wraca do serii Grand Prix Speedway Woffinden wraca zaledwie sześć miesięcy po tym, jak znalazł się na skraju życia po wypadku

Woffinden, 35 lat, trafił do szpitala, a jego stan był krytyczny — zapadł w śpiączkę z piętnastoma złamanymi kościami po straszliwym wypadku w Krosnie pod koniec marca.

Żużlowiec z Scunthorpe miał poważny wypadek z trzema zawodnikami i motocyklem, uderzając w barierę ochronną z dużą prędkością podczas zawodów w Rzeszowie.

Jednak teraz cudem wraca na międzynarodową arenę żużla, otrzymując dziką kartę od FIM i nowych właścicieli praw do SGP, firmy Mayfield Sports.

Woffinden, który trzy razy zdobywał mistrzostwo świata w 2013, 2015 i 2018 roku, powiedział:

“Uważam za zaszczyt mieć możliwość powrotu do mistrzostw świata.

 

“Jedynym powodem, dla którego mnie tam nie było, były moje kontuzje każdego roku.

 

“Oni z pewnością widzą, na jakim jestem poziomie i co osiągnąłem. I wierzę, że mogę to zrobić znowu. Miło jest mieć wsparcie od tych, którzy podejmują te decyzje.

 

“Czekam z niecierpliwością na możliwość powrotu na tor. Moje ostatnie zwycięstwo w mistrzostwach świata miało miejsce w 2018 roku.

 

“Każdego roku od tego czasu doznawałem kontuzji. Wiem: jeśli przeprowadzę sezon bez kontuzji, będę tam lub blisko.”

Woffinden już usiadł na motocyklu we Wrocławiu w Polsce, po raz pierwszy po poważnym wypadku. Zauważył, że jego ciało jest praktycznie gotowe do wysiłku.

Żużlowiec podkreśla, że nie odczuwa psychicznych ciężarów związanych z odniesionymi kontuzjami.

On dodał:

“Ludzie mi bliscy widzieli, co przeszłem, gdy byłem w śpiączce.

 

“Ale dla mnie to była po prostu kolejna kontuzja. Nie uważam, że to było czymś innym niż każda inna kontuzja.

 

“Mentalnie jestem prawdopodobnie silniejszy w porównaniu do ubiegłego roku. To wszystko, co teraz się liczy.

 

“To tylko jedna z tych sytuacji, fizycznie to wymaga czasu. Jeździłem na motocyklu, ale jest ogromna różnica pomiędzy jeżdżeniem a wyścigami.

 

“Moje ciało daje sobie radę, wszystko idzie zgodnie z planem i prawidłowo się goi. Na szczęście nie potrzebowałem jeszcze jednej operacji łokcia, co jest dużym pozytywem.

 

“Potrzebuję po prostu trochę więcej czasu, ponieważ doznałem wielu kontuzji jednocześnie. Chirurdzy musieli pracować ponad normę, aby mnie naprawić.

On jeszcze nie do końca wyzdrowiał

 

“Nie wyzdrowiałem jeszcze w 100%, ale jestem już dość blisko tego.”

Woffinden już podpisał dwuletni kontrakt z polskim klubem Ostraw, ale nie wyklucza możliwości powrotu do brytyjskiego żużla, ponieważ poprzedni sezon opuścił z powodu kontuzji w Sheffield.

Zauważył:

“Podpisałem dwuletni kontrakt z Ostrawą, to wszystko, co zrobiłem na razie.

 

“Jeśli chodzi o powrót do brytyjskiego żużla, nie wiem. Nikt się do mnie nie zwracał w sprawie przyszłego roku. Ale mój telefon zawsze może zadzwonić, nigdy nie mówiłem 'nie', jak wiecie.

 

“W tym roku byłem bardzo głodny wyścigów, czułem się naprawdę dobrze na motocyklu. Wypadek się zdarzył, i to się stało.

 

“Znowu jestem w Australii i prawdopodobnie wezmę udział w wyścigu mojego taty [Rob Woffinden Classic] w lutym. Potem planuję rywalizować z tamtej pory.”

W ten sposób powrót Taja Woffindena do żużla po ciężkim wypadku jest imponującym przykładem siły ducha i determinacji. Jego udział w Grand Prix SGP w 2026 roku będzie nie tylko próbą jego fizycznej gotowości, ale także potwierdzeniem możliwości przezwyciężenia trudności w profesjonalnym sporcie. Woffinden jest gotów wykorzystać tę szansę na powrót do wielkiego sportu, pokazując, że liczą się nie tylko zwycięstwa, ale także możliwość ponownego rywalizowania na najwyższym poziomie.


Czytaj także

Reklama