Tottenham może zdobyć nowego właściciela: jak miliarder zmieni przyszłość klubu.

Tottenham może zdobyć nowego właściciela: jak miliarder zmieni przyszłość klubu
Tottenham może zdobyć nowego właściciela: jak miliarder zmieni przyszłość klubu

Tottenham marzy o nowym właścicielu

Jak informuje The Sun: To może być odpowiedzią na marzenia każdego kibica Tottenhamu.

Nie tylko nowy właściciel, który chce przywrócić klub na szczyt angielskiego futbolu po raz pierwszy od ponad 60 lat.

Klub jest przedmiotem oferty wykupu od Brooklyna Irika Instagram @brooklynearick Technolog lideruje konsorcjum złożonemu z 12 osób Instagram @brooklynearick

Ale z finansowymi zasobami i gotowością do walki nawet z Manchesterem City i Chelsea, by ich wyprzedzić.

Jeśli plan Brooklyna Irika 'Tottenham 3.0' zostanie przyjęty przez klub, może zmienić sytuację w Premier League z dnia na dzień.

W końcu, po wszystkich tych latach, kierownictwo Spurs będzie miało plan na dominację i zwycięstwa, a nie tylko na zyski.

W przywództwie, które daje kibicom to, czego tak bardzo pragnęli — zakończenie cyklu ciągłych niedociągnięć poprzez przekształcenie ambicji i determinacji w celu ich osiągnięcia.

Jeśli to naprawdę się stanie, udowodni, że futbol może zmienić się niemal w mgnieniu oka.

Zaledwie trzy tygodnie temu Daniel Levy został usunięty z ENIC, co zakończyło jego 25-letnie rządy.

Spurs ogłosili, że otrzymali oferty od dwóch konsorcjów, z których jedno prowadzi Amanda Staveley, a drugie - Firehawk Holdings z Hongkongu.

Obie zostały odrzucone bez ofert, ponieważ ENIC skorzystał z zasad giełdowych, ustalając termin do 5 października na złożenie wniosków o pełną kontrolę, pewien, że żaden z nich nie dotrzyma swojej obietnicy.

Oferta Irika to zupełnie nowa droga dla ENIC i przyszłości Tottenhamu.

Zgodnie z projektem, który konsorcjum przedstawiło ENIC, przewiduje się dziesięciocyfrowy budżet, dostępny od 1 stycznia.

To kolosalne inwestycje w drużynę, które mogą przynieść natychmiastowe wyniki dla Thomasa Franka.

I wizje Tottenhamu jako pierwszych mistrzów Anglii od 1961 roku, wykorzystując to jako trampolinę do stania się największą siłą w Europie.

Oczywiście, nawet z planowanymi inwestycjami, do realizacji tego celu będzie potrzebne więcej niż tylko chęć.

Jednak Spurs mają naturalne przewagi i możliwości, które oferują krótszą drogę do sukcesu.

Tottenham nie będzie musiał sprzedawać żadnemu graczowi Premier League czy Londynu. Oba mają przyciągnięcie, które samo mówi za siebie.

Triumf w Lidze Europy w zeszłym sezonie również przywrócił klub na mapę, wspomnienia o ich drodze do finału Ligi Mistrzów w 2019 roku są wciąż świeże.

A poza boiskiem mogą skorzystać z niewątpliwego dziedzictwa, które zostawił Levy dzięki zręcznej polityce klubu przez jego ćwierć wieku.

Nowi właściciele natychmiast zdobędą to, co zwykle uznawane jest za najlepszy stadion w angielskim, jeśli nie w europejskim futbolu.

Tylko Manchester United, dzięki swojej pojemności 74 000 na Old Trafford, zarabia więcej z gry domowej niż około 5,5 miliona funtów, które Spurs zdobywają za każdym razem, gdy otwierają drzwi stadionu Tottenham Hotspur.

Stadion stał się również ośrodkiem rozrywki, przyjmując corocznie dwa mecze NFL, wielkie mecze rugby oraz koncerty takich wykonawców jak Beyoncé, Guns 'n Roses i Pink.

Innym osiągnięciem Levy'ego była wspaniała baza treningowa Hotspur Way w Enfield, obiekt z 77 oknami, który został przekształcony w wyniku projektu za 45 milionów funtów, który również obejmuje hotel.

Jeszcze jednym elementem dziedzictwa jest sytuacja finansowa, za którą Levy i ENIC byli często krytykowani przez fanów, którzy byli oburzeni tym, że konkurenci wydają ogromne sumy na graczy, podczas gdy Spurs zachowują większą ostrożność.

Komercyjne umiejętności Levy'ego, jak również wzrost przychodów z telewizji ogólnie oraz Ligi Mistrzów w tym sezonie, oznaczają, że Spurs prawdopodobnie osiągną przychody w wysokości około 600 milionów funtów w tym sezonie.

Jednak ich udział w płacach w stosunku do przychodów wynosi tylko 43%, co stanowi najniższy wskaźnik w Premier League.

Więc historyczny niedobór wydatków stwarza wielkie możliwości dla każdego nowego zespołu.

Przepisy UEFA pozwalają klubom w europejskich rozgrywkach wydawać maksymalnie 70 procent swoich przychodów na płace i transfery.

Ale kary za pierwsze naruszenie są wyłącznie finansowe – Chelsea ukarano grzywną w wysokości 27 milionów funtów, a Villa – 9,5 miliona za raporty dotyczące stosunków między 80 a 90 procent w 2024 roku.

Jeśli chodzi o straty z ograniczenia PSR do 105 milionów funtów przez trzy sezony, zdrowie finansowe Spurs, mimo długu w wysokości 851 milionów funtów z tytułu budowy nowego stadionu, otrzymuje płatności odsetkowe w wysokości mniej niż 30 milionów funtów rocznie w ramach długoterminowych umów z finansowaniem.

Innymi słowy, nowi właściciele mogą zrobić to, czego pragną fani — wydawać, wydawać i wydawać.

Irak i jego sojusznicy wiedzą, że istnieje ścisły związek między wydatkami na płace — często wynikiem wysokich opłat transferowych — a wynikami na boisku.

To model, który pozwolił najpierw Chelsea, a następnie City, dzięki hojności Romana Abramowicza oraz zasobom szejka Mansoura i Abu Zabi odpowiednio, podważyć ustalony porządek w ciągu ostatnich dwóch dekad.

Teraz, być może nadszedł czas na Tottenham.

Alamy PA

W tej chwili klub piłkarski Tottenham znajduje się na rozdrożu, szukając nowego właściciela, który nie tylko zainwestuje środki, ale także będzie miał jasną wizję rozwoju klubu. Oferta Brooklyna Irika, jak się uważa, może stać się kluczem do nowego sukcesu drużyny, ponieważ jej realizacja otwiera ogromne możliwości na wzmocnienie pozycji w futbolowej arenie.

W przypadku udanej transakcji Tottenham może zyskać nowy impuls, wykorzystując swój potencjał w pełni, aby znów stać się konkurencyjnym na międzynarodowej scenie i powrócić do elity angielskiego futbolu.


Czytaj także

Reklama