Netanjahu uległ Trumpowi: dlaczego Izrael nie odpowiedział na atak Iranu.
Amerykańska dyplomacja w akcji wobec Teheranu
Jak informuje Novyny.live: 7 czerwca doszło do rozmowy telefonicznej między Donaldem Trumpem a Binjaminem Netanjahu. Były prezydent USA przekonał izraelskiego premiera, by nie przeprowadzał militarnego odwetu na Iranie i dał szansę dalszym negocjacjom. Decyzja ta zapadła po tym, jak Teheran ogłosił, że jego uderzenie było odpowiedzią na izraelski atak w Bejrucie.
Choć początkowo Netanjahu sprzeciwiał się tej sugestii, ostatecznie zgodził się nie podejmować żadnych działań zbrojnych przeciwko Iranowi. Trump podkreślił, że strony są bliskie zawarcia korzystnego porozumienia, a rozmowy postępują w dobrym kierunku.
„Jesteśmy o krok od dobrej umowy” – oznajmił Trump.
Napięcie na Bliskim Wschodzie
Warto przypomnieć, że pod koniec maja Trump informował, iż memorandum o porozumieniu z Iranem jest już prawie gotowe. Stwierdził wówczas, że „Netanjahu nie będzie miał innego wyboru, jak zaakceptować każdą umowę, którą Stany Zjednoczone wynegocjują z Iranem”. Oznacza to, że mimo wciąż napiętej sytuacji w regionie, wysiłki dyplomatyczne są kontynuowane.
W rezultacie Izrael na razie nie zaatakuje Iranu, co może otworzyć drogę do dalszego rozwoju relacji między stronami. Mniejsze napięcie między Tel Awiwem a Teheranem stwarza nowe perspektywy dla rozmów pokojowych. Amerykańska dyplomacja odgrywa tu kluczową rolę w dążeniu do trwałego rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Czytaj także
- 150 milionów hrywien kaucji za byłego ministra: kto stanął za Galuszczenką
- Polska wydala 11 obywateli Ukrainy i Białorusi – zarzuca im organizowanie płatnych protestów
- 11 dni aresztu dla Łunina po nagraniu do Putina o torturach w armii
- Bruksela ostrzega Mińsk przed wciągnięciem w konflikt. Jakie konsekwencje grożą reżimowi Łukaszenki?
- Sąd nie zmienił środka zapobiegawczego wobec Andrija Jermaka – chodzi o pranie 460 mln hrywien
- Ekspert ujawnia sprzeczność w słowach Putina o sytuacji na froncie

