Wybuch w Monako: Ukrainka zatrzymana po ataku na dom oligarchy. Trzy osoby ranne.
Kobieta podejrzana o podłożenie bomby w areszcie
Jak informuje Novyny.live: W Monako doszło do zatrzymania 30-letniej obywatelki Ukrainy, która obecnie mieszka w Niemczech. Jest ona podejrzana o pozostawienie ładunku wybuchowego w holu luksusowego apartamentowca przy Rue Révérend-Père-Louis-Frolla. Do eksplozji doszło 29 czerwca, a w jej wyniku ciężko ranni zostali ukraiński oligarcha Wadym Jermolajew, jego towarzyszka oraz 13-letni nastolatek. Kobieta, która była z Jermolajewem, straciła obie nogi w wyniku amputacji.
Śledztwo: wątki kryminalne i obce wpływy
Prokuratura wszczęła postępowanie karne pod kątem „usiłowania zabójstwa” oraz „nielegalnego obchodzenia się z materiałami wybuchowymi”. W sprawie rozpatrywane są dwa główne scenariusze: działania zorganizowanych grup przestępczych lub ingerencja zagraniczna. Funkcjonariusze nadal gromadzą dowody, aby wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia.
Atak w Monako wstrząsnął opinią publiczną i zwrócił uwagę na bezpieczeństwo w prestiżowych dzielnicach. Sprawa ta budzi również obawy o możliwe zagrożenia, na jakie narażeni są ukraińscy biznesmeni za granicą. Podkreśla też potrzebę wzmocnienia ochrony osób o dużym majątku i wpływach. Międzynarodowy charakter incydentu oraz jego powiązania z Ukrainą mogą wpłynąć na postrzeganie bezpieczeństwa ukraińskich elit poza krajem.
Czytaj także
- Atak na Krzywy Róg 3 lipca: nie żyje jedna osoba, pięcioro rannych trafiło do szpitala
- Kierowca lwowskiego trolejbusu linii 24 dostrzegł granat na jezdni – natychmiastowa ewakuacja pasażerów
- Śmierć szwedzkiego funkcjonariusza w strefie kibica w Kopenhadze – szczegóły dramatu
- Prezydent ujawnił bilans ataku na Kijów: 30 ofiar śmiertelnych i blisko setka rannych
- Czarny grzyb z Czarnobyla żywi się promieniowaniem – odkrycie budzi nowe obawy
- Ataki na Ukrainę 3 lipca: cztery ofiary śmiertelne, w tym dziecko, dziesiątki rannych

