W Nowej Kachowce zlikwidowano kolaboranta Leonciewa: szczegóły ataku.
W tymczasowo okupowanej Chersońszczyźnie zmarł kolaborant i tak zwany przewodniczący administracji Nowej Kachowki Włodzimierz Leonciew. Dron uderzył w niego od razu, po czym zdrajcę przewieziono do szpitala. O tym poinformował inny zdrajca z Chersonia - Włodzimierz Saldo, pisze 'Glavkom'.
Jak informuje inkorr.com: Według słów Saldo, Leonciew zmarł w szpitalu od odniesionych ran. Pomimo wysiłków lekarzy, nie udało się uratować jego życia.
Leonciew był jednym z pierwszych zwolenników 'Jednej Rosji' na Chersońszczyźnie i aktywnie współpracował z okupacyjnymi wojskami po zajęciu regionu. Publicznie wspierał agresję przeciwko Ukrainie, pełniąc funkcję tak zwanego gauleitera Nowej Kachowki.
Ponadto Włodzimierz Saldo, szef okupacyjnej administracji na Chersońszczyźnie, ogłasza możliwość odbudowy zbiornika wodnego Kachowskiego, ale podkreśla, że może to nastąpić tylko 'po zakończeniu konfliktu'. Jednak w rzeczywistości to oświadczenie wydaje się próbą stworzenia iluzji troski i odwrócenia uwagi od swoich zbrodni. O tym informuje 'Glavkom' powołując się na Centrum przeciwdziałania dezinformacji.
Śmierć Włodzimierza Leonciewa ma istotne znaczenie w kontekście konfliktu we wschodniej Ukrainie. Jeho lojalność wobec 'Jednej Rosji' i współpraca z okupantami stawiają go w szeregu innych zdrajców, którzy wspierali agresję przeciwko Ukrainie. To zdarzenie może wpłynąć na stan moralny kolaborantów w regionie i ich dalszą działalność.
Czytaj także
- Cztery ofiary śmiertelne na pasach w Kijowie – Mercedes staranował pieszych na Czokołowskim Bulwarze
- Cztery ofiary śmiertelnego wypadku w Kijowie: wśród zabitych dwoje policjantów, sprawca wielokrotnie łamał przepisy
- Śmiertelny wypadek w Kijowie: duchowny z czterema kolizjami na koncie zabił cztery osoby
- Dofinansowanie dla kijowskiego metra? Miasto szuka środków na poprawę warunków w schronach
- Atak na stację benzynową na Chersońszczyźnie: nie żyje kobieta, dwóch mężczyzn w ciężkim stanie
- Ostrzeżenie dla obwodu charkowskiego: najwyższy stopień zagrożenia pożarowego

