W Nowym Jorku budują nowe więzienie na 1000 więźniów: protesty mieszkańców Chinatonu.

W Nowym Jorku budują nowe więzienie na 1000 więźniów: protesty mieszkańców Chinatonu
W Nowym Jorku budują nowe więzienie na 1000 więźniów: protesty mieszkańców Chinatonu

W nowojorskiej dzielnicy Chinatown władze planują wybudować nowe więzienie o wysokości około 100 metrów dosłownie na ich tylnym podwórku. O tym informuje gazeta New York Times.

Miejscowi mieszkańcy chińskiej dzielnicy Manhattanu są zaniepokojeni tymi planami.

Obecnie budowniczowie pracują nad zburzeniem budowli, która stoi w miejscu przyszłego więzienia, a miejscowi skarżą się na hałas, kurz i wibracje powodowane tym projektem.

Historia i przyszłość więzienia w Chinatown

Dawniej w tym miejscu znajdowało się juz miejsce dla zatrzymywania, które miejscowi nazywali 'Groby'. Jednak nowy projekt budowy będzie na znacznie większą skalę, z 1040 łóżkami, podziemnym parkingiem i około 20 piętrami.

Wiadomo, że nowojorski ośrodek więzienny został wzniesiony w stylu renesansu egipskiego niemal 200 lat temu i dzięki temu zyskał przydomek. Od czasu otwarcia w 1838 roku kilkakrotnie był przebudowywany i zamknięty w listopadzie 2020 roku przed rozbiórką.

Zwolennicy budowy nowego więzienia uważają, że jest to konieczny krok w kierunku zamknięcia wyspy Rikers, gdzie od wielu lat panują problemy z przemocą i śmiercią.

Plany i realizacja projektu

Planowane zakończenie rozbiórki do początku przyszłego roku, chociaż władze miasta przyznały, że prawdopodobnie nie będą mogły zamknąć Rikers do ustawowego terminu - 2027 roku.

Około 30% mieszkańców dzielnicy mieszka i pracuje w pobliżu tego miejsca, wśród nich głównie osoby w wieku 65 lat i starsze, a 60% stanowią Azjaci.

W pobliżu przyszłego więzienia znajduje się kompleks mieszkalny dla osób starszych o niskich dochodach, co umożliwia głównie imigrantom w dzielnicy pozostanie w swojej społeczności.

Planowane jest, że władze Nowego Jorku zbudują nowe więzienie w dzielnicy Chinatown z nadzieją na rozwiązanie problemów z przemocą i śmiercią na wyspie Rikers. Miejscowi wyrazili swoje oburzenie i zaniepokojenie tym projektem, uważając go za nieuzasadniony i negatywny dla społeczności. Rozbiórka już się rozpoczęła, a miasto kontynuuje prace nad realizacją swoich planów.

Czytaj także

Reklama