Ukraińskie ataki na 2500 km rozwiały mit Rosji: blisko 90 jednostek trafionych na Morzu Azowskim.
Poważna słabość rosyjskich sił zbrojnych
Jak informuje UATV: Według generała porucznika Ihora Romanki, rosyjskie wojska są wyjątkowo podatne na dalekosiężne uderzenia Ukrainy, które sięgają 2500 km. Jak podkreślił, w rezultacie tych działań uszkodzonych zostało około 90 rosyjskich statków na Morzu Azowskim, głównie tankowców przewożących ropę.
W trakcie wypowiedzi z 12 lipca Romanko stwierdził, że
„Siły obronne Ukrainy już teraz przeprowadzają ataki na odległość do 2500 km”, co dowodzi znaczącego postępu ukraińskiej armii w operowaniu bronią dalekiego zasięgu. To z kolei stwarza nowe trudności dla rosyjskich dowódców. Dodał także:
„Złudzenie rosyjskich strategów, że rozległe terytoria zapewnią im ochronę, powoli znika”.
Wpływ na dalszy przebieg konfliktu
Ukraińskie siły obronne udowodniły, że są w stanie zadawać dotkliwe ciosy na dużych dystansach, co zaburza dotychczasowy układ sił w regionie i zagraża bezpieczeństwu rosyjskich operacji wojskowych. Taka sytuacja może mieć poważne konsekwencje dla dalszego rozwoju walk.
Opisywane ataki ukraińskich wojsk wskazują na zmianę sytuacji taktycznej na froncie, co może wpłynąć na plany zarówno ukraińskich, jak i rosyjskich dowódców. Wskazanie na krytyczne słabości rosyjskich sił podkreśla, jak ważna jest broń dalekiego zasięgu dla wzmocnienia zdolności obronnych Ukrainy i jej możliwości prowadzenia wojny. Te wydarzenia mogą skłonić obie strony do przewartościowania swoich strategii w najbliższej przyszłości.
Czytaj także
- Polska dostarczyła Ukrainie pociski do Patriot – ujawniono liczby i warunki zwrotne
- Rosjanie naciskają pod Łymanem i Kupiańskiem: w ciągu doby aż 260 starć
- Ukraińskie drony uderzyły w 90 jednostek Rosji na Morzu Azowskim w ciągu tygodnia
- Nowy etap wojny: Kijów szykuje się na uderzenia w głąb terytorium wroga na 100 km
- Nowe cele Sił Obronnych Ukrainy: rafinerie w obwodzie samarskim i dziesiątki jednostek pływających trafione
- Ukraińcy hamują rosyjską ofensywę. Generał wskazuje, gdzie przeciwnik traci impet

