Szarik o ukraińskiej mobilizacji: porównuje ją do 'polowania na ludzi'.

Szarik o ukraińskiej mobilizacji: porównuje ją do 'polowania na ludzi'
Szarik o ukraińskiej mobilizacji: porównuje ją do 'polowania na ludzi'

Ostra krytyka ze strony Budapesztu

Jak informuje Novyny.live: Minister spraw zagranicznych Węgier, Péter Szijjártó, w ostrych słowach odniósł się do ukraińskich działań mobilizacyjnych. Wypowiedź z 9 lutego, tuż przed czwartą rocznicą pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, zawierała porównanie do 'polowania na ludzi'. Szijjártó stwierdził, że Ukraińcy próbują uciekać przed poborem, ponieważ społeczeństwo jest już zmęczone wojną. Jego komentarz wpisuje się w długotrwały krytyczny kurs Budapesztu wobec Kijowa.

W swoim wystąpieniu węgierski szef dyplomacji podkreślił, że obywatele Ukrainy nie chcą ginąć i są świadkami przymusowych wezwań. Zwrócił uwagę na to, co określił jako otwarte 'polowanie' na ludzi na ulicach ukraińskich miast. Taka retoryka podkreśla głębokie różnice w ocenie sytuacji między Węgrami a Ukrainą.

Incydent konsularny i apel o pokój

Kontekstem dla wypowiedzi ministra jest sprawa obywatela węgierskiego zatrzymanego za nielegalne przerzucanie Ukraińców przez granicę. Osobie tej ochrony konsularnej udzielił urząd w Berehowie. Szijjártó wykorzystał ten incydent, by zaapelować o jak najszybsze zakończenie wojny i natychmiastowe wstrzymanie przymusowej mobilizacji, twierdząc, że to jedyne rozwiązanie.

Stanowisko węgierskiego ministra odzwierciedla nie tylko jego ocenę wewnętrznych wyzwań Ukrainy, ale także szersze napięcia w regionie. Krytyka skupia się na humanitarnych aspektach konfliktu i cierpieniach ludności cywilnej. Sprawa zatrzymanego Węgra wskazuje zaś na skomplikowane kwestie migracji i bezpieczeństwa granicznego w czasie wojny.


Czytaj także

Reklama