Atak na rafinerię pod Moskwą: przerwa w działalności potrwa pół roku.

Atak na rafinerię pod Moskwą: przerwa w działalności potrwa pół roku
Atak na rafinerię pod Moskwą: przerwa w działalności potrwa pół roku

Uderzenia w zakład w Kapotni

Jak informuje Espreso.tv: Siły ukraińskie przeprowadziły serię ataków na Moskiewską Rafinerię Nafty, kluczowego dostawcę paliw dla aglomeracji stołecznej. Skutkiem są poważne zniszczenia oraz niedobory benzyny i oleju napędowego w całym kraju. W 2024 roku zakład przerobił 11,6 mln ton ropy, produkując 2,9 mln ton benzyny i 3,2 mln ton diesla. Po nalotach dronów infrastruktura uległa znacznemu uszkodzeniu.

Pierwsze uderzenie miało miejsce 16 czerwca 2026 roku – wtedy bezzałogowce po raz pierwszy zaatakowały rafinerię w dzielnicy Kapotnia. Kolejny atak, 18 czerwca 2026 roku, wywołał rozległy pożar. Jak ocenia Ołeh Sarkic, stopień zniszczenia zakładu przekracza 90%. Zdjęcia satelitarne z 20 czerwca 2026 roku ujawniają uszkodzone zbiorniki oraz instalację AVT-6.

Konsekwencje dla rynku paliw

Naprawa rafinerii potrwa co najmniej sześć miesięcy, co dodatkowo utrudniają sankcje odcinające dostęp do zachodniego sprzętu.

„Remont zajmie nie mniej niż pół roku” – przekazało źródło agencji Reuters.
Wznowienie produkcji przed 2027 rokiem jest mało prawdopodobne, ponieważ zakład wstrzymał pracę w czerwcu 2026 roku. Sytuacja ta wywołała już poważny deficyt paliw na Ukrainie, zagrażając gospodarce i transportowi.

Ataki na Moskiewską Rafinerię Nafty nie tylko spowodowały fizyczne uszkodzenia, ale też zdestabilizowały rynek paliw w Ukrainie. Odczuwalne braki benzyny i oleju napędowego mogą podnieść ceny energii oraz sparaliżować przewozy, co negatywnie odbije się na kondycji ekonomicznej kraju. W dobie wojny i restrykcji gospodarczych kluczowe staje się odbudowanie mocy przerobowych lub zwiększenie importu, by zaspokoić potrzeby ludności i firm.


Czytaj także

Reklama