Ukraińska gra wideo Stalker 2 przekroczyła próg miliona sprzedanych kopii.
Ukraińska firma GSC Game World poinformowała, że w ciągu dwóch dni od wydania gry S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla sprzedano milion egzemplarzy. O tym informują w mediach społecznościowych.
Nie dziwi, że w Zonach jest nieco ciasno. Sprzedano milion egzemplarzy, a znacznie więcej stalkerów dołączyło do polowania na artefakty z Game Pass. To dopiero początek naszej niezapomnianej przygody. - podano w poście.
Przypomnijmy, że 20 listopada odbyła się oczekiwana premiera gry S.T.A.L.K.E.R. 2: Heart of Chornobyl. Akcja gry rozgrywa się w strefie czarnobylskiej, gdzie po drugiej katastrofie pojawiły się nowe anomalie, mutanci i tajemnicze zjawiska. Gracze mogą wybrać swoją drogę dzięki nieliniowej fabule, a zakończenie gry będzie zależało od ich wyborów. Przejście głównego wątku fabularnego zajmie ponad 35 godzin.
Ukraińscy dostawcy internetu wcześniej informowali o chwilowych problemach z powodu dużej liczby pobrań S.T.A.L.K.E.R. 2, które przeciążyły ich infrastrukturę.
S.T.A.L.K.E.R. 2, stworzona przez ukraińskie studio GSC Game World, stała się jedną z najlepiej sprzedających się gier na świecie. Gra zdobyła pozytywne recenzje graczy i krytyków, zajmując wysokie miejsce na liście sprzedaży na platformie Steam.
Warto również zaznaczyć, że posłowie powitali zespół twórców gry S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla podczas sesji Rady Najwyższej. Inni ukraińscy politycy, w tym Mychajło Fedorow i Andrij Jermak, również wyrazili wsparcie dla projektu przed premierą.
Czytaj także
- Były szef MON wyklucza inne stanowiska – tylko jeden urząd go interesuje
- Prezydent Ukrainy potwierdza obsadę kluczowych stanowisk: Fedorow i Syrski pozostają w strukturach władzy
- Minister obrony odwołany: tłem konflikt z głównodowodzącym
- Tłumy na ulicach Ukrainy: domagają się przywrócenia Fedorowa na stanowisko szefa MON
- Szmyhal bije rekordy, a Geletej wytrzymał 103 dni: średnia kadencja premierów i ministrów Ukrainy
- Pokoleniowa zmiana w ukraińskiej polityce: dlaczego uliczne protesty stają się nową normą

