Ponowny atak ukraińskich dronów: rafineria w Ufie i strategiczny cel w Penzie trafione.
Skuteczne operacje przeciwko rosyjskiej infrastrukturze
Jak informuje UATV: Ukraińskie siły obronne po raz drugi przeprowadziły uderzenie na rafinerię w Ufie oraz strategiczny obiekt w obwodzie penzeńskim. 1 lipca 2023 roku wojska ukraińskie zaatakowały kluczowe elementy infrastruktury na terytorium Rosji. Celem była rafineria w Ufie – jeden z największych w kraju producentów olejów. Dystans dzielący ją od linii frontu wynosi ponad 1300 kilometrów.
Dodatkowo, w obwodzie penzeńskim trafiono w strategiczny zakład kompleksu wojskowo-przemysłowego, który wytwarza komponenty do rakiet używanych przeciwko ukraińskim miastom. Cel ten znajduje się około 600 kilometrów od linii frontu.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odniósł się do tych wydarzeń, stwierdzając: 'Już po raz drugi nasze sankcyjne odpowiedzi na przedłużanie wojny przez Rosję dosięgły rafinerii w Ufie'.
Ataki te wpisują się w strategiczną odpowiedź Ukrainy na działania Rosji w trakcie konfliktu.
Rosnące możliwości Ukrainy
Skuteczne uderzenia na rosyjskie cele pokazują, że Ukraina rozwija zdolności planowania i realizacji dalekosiężnych operacji, co może zakłócić logistykę i przemysł przeciwnika. Takie działania podnoszą również morale ukraińskich żołnierzy i wzmacniają międzynarodowe wsparcie, dowodząc, że kraj potrafi odpowiadać na wrogą agresję.
Wołodymyr Zełenski dodał także: 'Codziennie realizujemy nasz plan użycia ukraińskich dalekosiężnych sankcji'.
Czytaj także
- 1300 km w głąb Rosji: nowe cele dalekosiężnych sankcji ogłoszone przez Zełenskiego
- Rozmowa Zełenskiego z Zalużnym: prezydent spytał o start w wyborach, ambasador udzielił odpowiedzi
- Ukraińskie siły ponownie uderzyły w rafinerię w Ufie, oddaloną o 1300 km od linii frontu
- W ciągu doby ukraińska obrona przeciwlotnicza zestrzeliła 130 dronów i pocisk Ch-59 – bilans zneutralizowanych celów wroga
- Brytyjczycy szykują dla Ukrainy ogromny zastrzyk sprzętu: 150 tys. dronów i setki rakiet
- Warszawa zaostrza kurs wobec Kijowa. Chodzi o ukraińskich nacjonalistów

