Kluczowy rosyjski arsenał zniszczony. Ukraińskie pociski FP-5 «Flamingo» wywołały potężne eksplozje.

Kluczowy rosyjski arsenał zniszczony. Ukraińskie pociski FP-5 «Flamingo» wywołały potężne eksplozje
Kluczowy rosyjski arsenał zniszczony. Ukraińskie pociski FP-5 «Flamingo» wywołały potężne eksplozje

Ukraiński atak rakietowy na cele w głębi Rosji

Jak informuje TSN.ua: Ukraińskie siły przeprowadziły uderzenie przy użyciu pocisków manewrujących FP-5 «Flamingo». Ich celem stał się rosyjski obiekt magazynowania amunicji – jednostka wojskowa nr 57229-51, zlokalizowana w rejonie miejscowości Kotłubanie w obwodzie wołgogradzkim. W rezultacie ataku sześć rakiet trafiło w cel. FP-5 to pociski produkcji ukraińskiej, stanowiące istotny element zdolności ofensywnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Skutki ataku i kolejne uderzenia

W nocy z 11 na 12 lutego 2023 roku obrońcy Ukrainy zaatakowali jeden z największych arsenałów podlegających Głównemu Zarządowi Rakietowo-Artyleryjskiemu Ministerstwa Obrony Rosji. Po trafieniu doszło do serii potężnych detonacji, co wskazuje na poważne zniszczenia i stratę dużych ilości sprzętu wojskowego. Tego samego dnia po stronie rosyjskiej odnotowano również eksplozje w zakładach «Progress» w obwodzie tambowskim, co potwierdza skalę i skuteczność ukraińskiej operacji.

Dodatkowo, dzień wcześniej, 11 lutego, celem ukraińskiego ataku była rafineria «Wołgogradzka». Reakcje na te wydarzenia były zróżnicowane, o czym świadczy między innymi komentarz:

«Jakaż to piękna sprawa!» – Siergiej Siergiejewicz Stertienko

Uderzenia w kluczowe rosyjskie magazyny amunicji wywołały szeroki oddźwięk, podkreślając wzmożoną aktywność ukraińskich sił zbrojnych.

Te precyzyjne ataki pokazują determinację Ukrainy w prowadzeniu operacji dalekiego zasięgu na terytorium kontrolowanym przez przeciwnika. Niszczenie strategicznych obiektów logistycznych, takich jak arsenały i zakłady paliwowe, ma na celu stopniowe ograniczanie potencjału militarnego agresora. Reakcje w rosyjskim społeczeństwie iśród wojskowych wskazują na rosnące napięcie i potencjalne ryzyko dalszej eskalacji działań wojennych.


Czytaj także

Reklama