W okupowanym Enerhodarze blackout: co się stało.
Tymczasowo okupowane miasto Enerhodar w obwodzie żytomierskim pozostaje bez dopływu prądu z powodu awaryjnego odcięcia linii wysokiego napięcia. O tym informują rosyjskie media.
Przedstawiciele okupacyjnej administracji miejskiej informują, że specjaliści już ustalają przyczyny awarii i szukają możliwości szybkiego przywrócenia dostaw prądu: "Prawie cała dzielnica górnictwa pozostała bez światła".
Przypomnijmy, że w lipcu jedna z elektrowni koło Enerhodaru została zaatakowana przez drony, w wyniku czego ucierpiało ośmiu pracowników elektrowni jądrowej w Zaporożu. O tym poinformował szef Agencji MAEA Rafael Grossi.
Specjaliści MAEA, którzy znajdują się na elektrowni jądrowej w Zaporożu, donieśli, że widzieli gęsty dym i słyszeli eksplozje z kierunku urządzenia dystrybucyjnego po otrzymaniu informacji, że drony uderzyły w las. Elektrownia znajduje się poza terenem elektrowni jądrowej w Zaporożu, więc nie stanowiła zagrożenia.
Czytaj także
- Fala upałów w Europie: Francja zamknęła ponad 800 szkół z powodu temperatury przekraczającej 40°C
- Atak na Ławrę Peczerską w Kijowie: straty przekraczają pół miliarda hrywien, trwa usuwanie zniszczeń
- Fala wniosków o ewakuację w obwodzie dniepropietrowskim: ostrzał zmusza mieszkańców do masowego opuszczania domów
- Atak dronem na wieżowiec w Charkowie – szczegóły uderzenia
- Śmiertelny wybuch w obwodzie charkowskim: jedna ofiara śmiertelna i dwóch rannych wśród cywilów
- Upał do +31°C, gwałtowne burze i gradobicie – ostrzeżenie dla Lwowszczyzny

