Eugeniusz Rybczyński o botoksie: Mam opadające powieki, wyglądam jak żałosny kotek.

Eugeniusz Rybczyński o botoksie: Mam opadające powieki, wyglądam jak żałosny kotek
Eugeniusz Rybczyński o botoksie: Mam opadające powieki, wyglądam jak żałosny kotek

Jak informuje ТСН: Poezja, producent i kompozytor Eugeniusz Rybczyński podzielił się ciekawym doświadczeniem związanym z botoksem, który nie spełnił jego oczekiwań.

Eksperyment z botoksem

W swoim wywiadzie „Na osobności” Rybczyński z humorem wspomniał, jak procedura kosmetyczna doprowadziła do nieoczekiwanych skutków i zmieniła jego podejście do zastrzyków. Po podaniu botoksu doświadczył skutków ubocznych, które były od razu widoczne.

„Miałem nieprzyjemne doświadczenie. Wstrzyknęli mi botoks i opadły mi powieki. Wyglądam jak bardzo żałosny kotek. Zrozumiałem, że to nie dla mnie. Chociaż mam trzy zmarszczki na czole”

Zdrowy styl życia

Zamiast radykalnych zabiegów poeta wybiera zdrowy styl życia i podstawową pielęgnację. Eugeniusz podkreślił, że przez ostatnie sześć miesięcy regularnie odwiedza kosmetyczkę, ale bez poważnych interwencji. Szczególnie zwraca uwagę na nawilżanie skóry.

„Prowadzę zdrowy tryb życia, piję bardzo dużo wody. Co kilka tygodni mam kosmetyczkę, która wykonuje mi masaż twarzy. To ostatnio stało się moim nawykiem. Staram się nawilżać zarówno od wewnątrz, jak i od zewnątrz. Zawsze po treningu mam kremy. Smaruję twarz, aby się nie wysuszała. I piję dużo wody. Nie trzeba bać się swojego wieku — jestem dumny, że mam 55 lat”

Przypominamy, że niedawno Rybczyński wyjaśnił, dlaczego odmówił współpracy z piosenkarką Natalią Mołgilewską.

Obecnie Eugeniusz Rybczyński kładzie nacisk na znaczenie naturalności w zabiegach pielęgnacyjnych i zdrowym stylu życia. Jego doświadczenie przypomina, że uroda to nie tylko zastrzyki, ale także regularna pielęgnacja i pozytywne podejście do własnego wieku.


Czytaj także

Reklama