Wojna przyspiesza ewolucję: psy w Ukrainie upodabniają się do wilków.

Wojna przyspiesza ewolucję: psy w Ukrainie upodabniają się do wilków
Wojna przyspiesza ewolucję: psy w Ukrainie upodabniają się do wilków

Psy na froncie zmieniają się w oczach

Jak informuje TSN.ua: Konflikt zbrojny w Ukrainie wywołał u psów wyraźne zmiany ewolucyjne, przez co zaczynają one przypominać dzikich przodków. Potwierdza to analiza opublikowana w czasopiśmie "Evolutionary Applications". Dane zebrane od 763 psów z dziewięciu regionów Ukrainy wskazują, że na terenach walk zwierzęta te w krótkim czasie nabyły cechy typowe dla dzikich gatunków. To zaskakujące tempo zmian pokazuje, jak silną siłą selekcji jest wojna.

Badaniem kierował zoolog z Lwowskiego Uniwersytetu Narodowego, Ihor Dykyj. Zaobserwował on, że w strefie działań wojennych zmniejsza się liczba starych, chorych i rannych zwierząt. Wiadomo, że część bezdomnych psów zginęła podczas ataku na schronisko w Zaporożu. Jak wyjaśnia Maria Marciv, na pierwszej linii frontu częściej przeżywają osobniki o "dzikim" fenotypie. Do takich cech należą m.in.: sterczące uszy, prosty ogon oraz mniejsza ilość białych łat w umaszczeniu.

Wojna jako potężny filtr naturalny

Zmiany w zachowaniu i wyglądzie psów, na które zwraca uwagę Małgorzata Witek, dowodzą, że wojna działa jak potężny filtr selekcyjny. Osobniki, które przetrwały w warunkach konfliktu, wykazują wyraźne przystosowanie do nowej, ekstremalnej rzeczywistości, co budzi duże zainteresowanie naukowców. W efekcie wojna w Ukrainie wpłynęła nie tylko na społeczeństwo, ale także przyspieszyła procesy ewolucyjne wśród zwierząt, w szczególności psów.

Przeprowadzone w ekstremalnych warunkach badanie podkreśla, jak szybko czynniki stresowe mogą modyfikować gatunki biologiczne. Adaptacja psów do życia w strefie walk jest świadectwem nie tylko ich odporności, ale także kluczowej roli presji środowiska w ewolucji. Odkrycie to może mieć znaczenie dla zrozumienia zmian ewolucyjnych u zwierząt narażonych na skrajny stres, zarówno podczas wojen, jak i katastrof naturalnych.


Czytaj także

Reklama