Gieraszkiewicz o rosyjskich paralimpijczykach: bojkot w 2026 roku realną opcją.
Apel ukraińskiego sportowca
Jak informuje Novyny.live: Ukraiński skeletonista Władysław Gieraszkiewicz wzywa do zdecydowanej reakcji na decyzję o dopuszczeniu rosyjskich i białoruskich sportowców do Zimowych Igrzysk Paraolimpijskich 2026. Jego zdaniem, kluczowe jest niedopuszczenie do powrotu reprezentantów państwa-agresora na międzynarodowe zawody, zwłaszcza w kontekście trwającej pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie.
Niepokój w ukraińskim środowisku paraolimpijskim
Zapowiedź startu Rosjan i Białorusinów na Paraolimpiadzie w 2026 roku budzi poważny niepokój wśród ukraińskich paraolimpijczyków. Gieraszkiewicz przypomina, że na początku inwazji w 2022 roku groźba bojkotu ze strony innych reprezentacji była kluczowym czynnikiem, który wpłynął na wykluczenie rosyjskich zawodników. Decyzja zapadła już po rozpoczęciu tamtych igrzysk paraolimpijskich, a właśnie bojkot okazał się wówczas rozstrzygający.
W odpowiedzi na tę sytuację, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski rozszerzył sankcyjną listę państwową, wpisując na nią przedstawicieli sportu z kraju-agresora. Stanowisko w sprawie dopuszczenia rosyjskich sportowców do Paraolimpiady-2026 przedstawiło już także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy. Do głosów sprzeciwu dołączyły również włoskie władze, domagając się ponownego rozpatrzenia decyzji komitetu paraolimpijskiego.
Gieraszkiewicz uważa, że 'bojkot to opcja, która sprawdziła się w 2022 roku'.
Podkreśla on, że 'naszym zadaniem jest przeniesienie wewnętrznych sankcji na poziom międzynarodowy i zakazanie tym sportowcom wjazdu na terytorium UE oraz innych państw'. Wypowiedzi te odzwierciedlają głębokie zaniepokojenie ukraińskich zawodników możliwością powrotu rosyjskich i białoruskich atletów na światowe areny. Kwestia ta jest szczególnie bolesna dla ukraińskich sportowców, wielu z nich bezpośrednio doświadczyło skutków wojny.
Oświadczenia Władysława Gieraszkiewicza oraz reakcje ukraińskich władz pokazują, że sprawa udziału sportowców z Rosji i Białorusi w międzynarodowych imprezach pozostaje w centrum uwagi, zwłaszcza wobec kontynuacji konfliktu. Bojkot, jako strategia, już raz dowiódł swojej skuteczności. Strona ukraińska dąży do utrzymania tej formy nacisku na arenie międzynarodowej, by nie dopuścić do legitymizacji agresora w świecie sportu. Takie działania mogą w istotny sposób wpłynąć na dalszy bieg wydarzeń zarówno w sporcie, jak i w relacjach międzynarodowych.
Czytaj także
- Prezydent Ukrainy potwierdza uwolnienie 186 żołnierzy z niewoli – kolejna wymiana
- Słaba odpowiedź Putina. Zełenski apeluje do świata o większą presję
- Były premier Ukrainy o liście do Putina: jakie warunki muszą być spełnione, by usiąść do stołu negocjacyjnego
- Amerykański sceptycyzm wobec chińskiej propozycji pokojowej: czy rozejm jest realny
- Reakcja Putina na apel Zełenskiego: co powiedział o spotkaniu i celach wojny
- Bruksela poparła apel Kijowa o rozejm z Moskwą – szczegóły

