Były prezydent Espanyolu brał udział w bójce z kibicami: szczegóły skandalu.

Były prezydent Espanyolu brał udział w bójce z kibicami: szczegóły skandalu
Były prezydent Espanyolu brał udział w bójce z kibicami: szczegóły skandalu

Jak informuje The Sun: Były prezydent klubu 'Espanyol' Juan Collet wziął udział w bójce z kibicami po przegranej drużyny 2-1 u siebie z 'Real Betis' w niedzielę.

Ta przegrana była drugą dla 'Espanyolu' w sezonie, ponieważ 'Betis' zdołał odwrócić losy meczu dzięki bramkom Kucho Hernandeza i Abde Ezzalzouli.

Juan Collet, były prezydent 'Espanyolu', został zaangażowany w bójkę z kibicami 'Real Betis' podczas meczu w niedzielę. X @Offsider_ES Collet próbował uspokoić sytuację, zanim 'ucierpiał'. X @Offsider_ES

Kapitan 'Espanyolu' Xavi Puado nie zdołał wykorzystać rzutu karnego w 13. minucie doliczonego czasu, co spotęgowało napięcie w meczu.

Bójka w strefie VIP stadionu

Według doniesień hiszpańskiego wydania Mundo Deportivo, bójka miała miejsce w strefie VIP stadionu Cornella-El Prat między kibicami 'Betis' a 'Espanyolu'.

Konflikt rozpoczął się z powodu prowokacyjnego zachowania fanów 'Betis'.

Collet, przebywający w tej strefie, był świadkiem bójki, która szybko stała się wirusowa w mediach społecznościowych. Na nagraniu widać, jak jeden z fanów łamie drzwi i próbuje pchnąć innego mężczyznę. Inny fan odpowiada, pchając go na ziemię.

Po tym udaje mu się wstać i ponownie zbliżyć do grupy mężczyzn, zanim zostanie znowu odepchnięty.

Zgodnie z informacjami Mundo Deportivo, Collet 'próbował uspokoić sytuację', ale w wyniku tego odniósł obrażenia.

Collet odmówił komentarza na temat incydentu.

Kontrowersje podczas meczu

W trakcie meczu miała miejsca kolejna kontrowersja, gdy bramkarz 'Real Betis' Pau Lopez wykonał obraźliwy gest w kierunku kibiców 'Espanyolu' po tym, jak obronił rzut karny Puado.

Lopez, który wcześniej grał w 'Espanyolu', najwyraźniej zareagował na zniewagi ze strony fanów podczas gry.

Mecz zakończył się zaciętą walką, a w ostatnich minutach trwała długa weryfikacja VAR przed przyznaniem rzutu karnego.

Lopez ponownie zabłysnął w bramce, pozostawiając 'Espanyol' na dziewiątej pozycji w tabeli.

Getty

Dzięki temu 'Betis' wygrał to napięte spotkanie 2-1, a 'Espanyol' nie zdołał wykorzystać rzutu karnego w doliczonym czasie, co mogło doprowadzić do zmiany wyniku.

To zdarzenie podkreśla nie tylko napięcie w meczach między drużyną a jej rywalami, ale także ważność przesmykania emocji w świetle ducha sportowego. Czy ten incydent stanie się impulsem do zmian w zachowaniu kibiców na trybunach, czas pokaże.


Czytaj także

Reklama