Wizz Air przeprasza za kampanię 'powrót do Ukrainy' – o co naprawdę chodziło?.
Kampania reklamowa Wizz Air
Jak informuje TSN.ua: Linie lotnicze Wizz Air wyjaśniły, że ich kontrowersyjna akcja w mediach społecznościowych, opatrzona hasłem 'Ukraino, wracamy do domu', w rzeczywistości miała na celu rekrutację personelu i promowanie ofert pracy dla obywateli Ukrainy. Przedstawiciele przewoźnika podkreślili, że firma nie jest w stanie wznowić operacji na Ukrainie z powodu trwającej wojny i zamkniętej przestrzeni powietrznej.
„Obecnie, ze względu na przedłużający się konflikt i zamkniętą przestrzeń powietrzną, nie możemy przywrócić naszej działalności na Ukrainie. Serdecznie przepraszamy za wszelkie nieporozumienia, jakie mogła wywołać nasza kampania” – oświadczyli przedstawiciele Wizz Air.
Usunięcie materiałów promocyjnych
Firma zdecydowała się natychmiast usunąć wszystkie treści reklamowe związane z tą kampanią ze swoich platform. Sprawa unaocznia, jak trudne jest prowadzenie biznesu przez międzynarodowe korporacje w realiach wojny w Ukrainie. Choć Wizz Air deklaruje chęć wspierania Ukraińców poprzez oferty pracy, nieporozumienie wokół kampanii uwypukliło, jak drażliwym tematem jest jakakolwiek wzmianka o powrocie do działalności w tym kraju. Szybkie wycofanie reklam pokazuje też, że firma potrafi reagować na krytykę i korygować komunikacyjne potknięcia.
Czytaj także
- Czerwiec 2026: ile zapłacisz za przejazd autobusem z Kijowa do Warszawy?
- Mandaty za jedzenie w metrze i śmiecenie na ulicach – nowe zasady dla turystów w Japonii
- Metro w Nowym Jorku bije rekordy: 472 stacje i 160 sposobów na zgubienie się
- Trasa rowerowa łączy trzy średniowieczne zamki na Lubelszczyźnie
- Qantas wprowadza ultradalekodystansowy A350: lot z Sydney do Londynu bez międzylądowania trwa 22 godziny
- Ceny biletów w aquaparkach na południu Ukrainy na sezon 2025 – ile zapłacisz za wodną zabawę?

