Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozszerzą się do 64 drużyn: co to oznacza dla graczy.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozszerzą się do 64 drużyn: co to oznacza dla graczy
Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozszerzą się do 64 drużyn: co to oznacza dla graczy

Rozszerzenie mistrzostw świata

Jak informuje The Sun: Początkowo w turnieju brało udział 13 drużyn, potem, w latach 1934-1978, ich liczba wzrosła do 16.

W 1982 roku finał mistrzostw świata rozszerzono do 24 drużyn, a w 1988 roku do 32.

Getty

W przyszłym roku w finale weźmie udział 48 drużyn, a zgodnie z nieoficjalnymi danymi, w 2030 roku ich liczba wzrośnie do 64.

W takim tempie pozostanie niewiele krajów, które nie będą mogły wziąć udziału — prawdopodobnie będą to te, które trudno znaleźć na mapie Oceanu Spokojnego.

Czy takie rozszerzenie jest korzystne dla futbolu?

Dlaczego FIFA może rozszerzać się szybciej niż Erling Haaland strzela gole? Kiedyś dotarcie do mistrzostw świata było wielkim osiągnięciem, a teraz staje się po prostu nagrodą za udział.

Po prostu się pojaw, zaśpiewaj hymn narodowy — i już jesteś w połowie drogi do sukcesu.

To raczej nie będzie korzystne dla futbolu.

Oczywiście ważne jest, aby dawać mniejszym krajom możliwość dążenia do osiągnięć na mistrzostwach świata. Tak, romantycznie, gdy debiutanci, jak Jordania w 2026 roku, biorą udział. Ale jeśli proces kwalifikacji staje się formalnością, rodzi to pytanie: Anglia przegrała tylko cztery kwalifikacje w ciągu ostatnich 30 lat.

NAJLEPSZE KASYNO ONLINE - TOP STRONY UKRAINY

Cztery! To nie jest rywalizacja, to działalność administracyjna.

Etapy eliminacyjne rzadko, jeśli w ogóle, wywołują prawdziwe emocje. Stały się tylko środkiem do osiągnięcia celu i już nie dają emocji.

Pierwszy międzynarodowy mecz Anglii na stadionie Villa Park od 20 lat był dla wielu kibiców nudny, a wielu odeszło jeszcze przed końcowym gwizdkiem. To, do czego doprowadziła FIFA… po prostu formalność, zamaskowana jako sportowe zawody.

Częstotliwość rozgrywek rośnie

Jednak pragnienie FIFA tylko rośnie. Tegoroczne Klubowe Mistrzostwa Świata trwały dłużej niż budowa HS2, przynajmniej tak się wydawało.

Teraz finał mistrzostw świata będzie trwał od 11 czerwca do 19 lipca.

To więcej niż pięć tygodni i 104 mecze, o 40 więcej niż w Katarze trzy lata temu.

W historii ludzkich zawodów nigdy tyle drużyn nie grało tak często, podczas gdy wcześniej wystarczyło tylko kilka.

Prezydent FIFA Gianni Infantino twierdzi, że rozszerzenie to sposób na popularyzację futbolu. Wierzyć w to, to jak wierzyć w wróżkę zębową.

Shutterstock Editorial Splash

Prawdziwy powód jest znacznie bardziej pragmatyczny. Więcej drużyn, więcej meczów, więcej sponsoringu, więcej pieniędzy. Zawsze chodzi o pieniądze.

Jednak ma to swoją cenę. Nie tylko dla prestiżu turnieju, który ryzykuje, że stanie się przepełniony i zdewaluowany, ale także dla graczy, którzy muszą to wytrzymać.

Gracze już wyraźnie mówią, że jest zbyt wiele rozgrywek piłkarskich, a zbyt mało odpoczynku.

Ale nikt nie słucha. Ich błagania padają na głuche uszy.

Więc znów jesteśmy tutaj. Mistrzostwa świata, które kiedyś wydawały się wyjątkowe i rzadkie, zbliżają się do tego, by stać się po prostu kolejnym wydarzeniem w napiętym kalendarzu.

Jeśli turniej w 2030 roku naprawdę obejmie 64 kraje, więcej niż jedna czwarta z 211 członków FIFA, co pozostanie z magii?

Futbol nie może istnieć bez graczy, ale FIFA zachowuje się tak, jakby bez harmonogramu meczów nie był nic wart.


Czytaj także

Reklama