Na wyspie bez elektryczności szukają mieszkańców: kto może osiedlić się w Bardsey.
Unikalna możliwość na odległej wyspie
Jak informuje The Sun: Odległa wyspa, pozbawiona elektryczności i sklepów, szuka ciekawych ludzi do mieszkania i pracy.
Ynys Enlli, znana również jako wyspa Bardsey, ma tylko troje stałych mieszkańców i żadnych komunikacji.
GettyYnys Enlli nazywana jest „Wyspą 20 000 świętych”, i uważana jest za jedno z najświętszych miejsc w Wielkiej Brytanii.
W 2023 roku wyspa uzyskała status pierwszego Międzynarodowego Sanktuarium Czarnego Nieba w Europie, co oznacza, że niezwykle czysta piękność nocnego nieba będzie chroniona dla przyszłych pokoleń.
W Walii istnieje już kilka rezerwatów ciemnego nieba, ale obszary z tytułem sanktuarium są znacznie rzadsze i mają surowsze wymagania dotyczące jakości nocnego nieba.
Góra na wyspie skutecznie chroni ją przed światłem z kontynentu, a najbliższe zanieczyszczenie światłem pochodzi z Dublina, który znajduje się ponad 70 mil przez Morze Irlandzkie.
Niepowtarzalna oferta dla nowych mieszkańców
Teraz, po raz pierwszy od prawie 20 lat, Fundacja Wyspy Bardsey zaprasza rodzinę lub parę poszukiwaczy przygód do życia na tej wyspie — to unikalna okazja.
Fundacja zachęca zainteresowanych do składania wniosków, i mają nadzieję, że udany kandydat osiedli się na wyspie we wrześniu 2026 roku.
Nowi mieszkańcy będą musieli zarządzać 200 owcami oraz 25 walijskimi czarnymi krowami, które pasą się na wyspie razem z obecnym dzierżawcą Garethem Robertsem z Aberard.
Ci, którzy marzą o życiu na wyspie, muszą być gotowi na najtrudniejsze warunki — nie ma tu sklepów ani szkół, Wi-Fi ani elektryczności, a woda jest pobierana ze studni. Wytrzymałość i gotowość do trudności są koniecznością.
Ta mała, ale surowa wyspa ma długość półtora mili i szerokość pół mili.
W domach nie ma Wi-Fi ani elektryczności, a wodę pobierają ze studni na ulicy.
Getty
Ta wyspa była odwiedzana przez pielgrzymów od drugiego wieku przed naszą erą. Służyła również jako schronienie dla piratów i rybaków przez wiele lat.
Stary latarnia morska, zbudowana w 1821 roku, wciąż stoi na południowym krańcu wyspy.
“Gareth i jego rodzina mieszkają tutaj od 2007 roku i dobrze znają wyspę, jej wyzwania oraz zalety życia na Enlli,” powiedziała BBC główna kierowniczka fundacji Sian Stacey.
“Mamy nadzieję, że nowi mieszkańcy zrozumieją kulturę życia na wyspie i ważne jest, aby stali się częścią społeczności.”
“Fundacja ma pięcioletni plan ochrony przyrody i będzie mnóstwo wsparcia dla dzierżawców.”Prawdziwe życie na wyspie Bardsey z pewnością będzie wyzwaniem dla nowych mieszkańców, którzy muszą być na to gotowi. To nie tylko okazja, by uciec od miejskiego zgiełku, ale także szansa, by stać się częścią szczególnej społeczności. Biorąc pod uwagę status wyspy jako świątyni, uwaga na ochronę przyrody i kultury stanie się niezwykle ważna.
Czytaj także
- 17 tysięcy złotych odszkodowania od Ukrposzty za zagubioną przesyłkę – wyrok sądu
- Wstrząs na rynku walutowym: euro w Ukrainie kosztuje już blisko 52 hrywny
- Od czerwca 2023 roku PrivatBank podnosi opłaty – więcej zapłacisz za wypłatę gotówki i SMS-y
- Czwarty rok bez turystów: Kima o paraliżu branży wypoczynkowej na Mikołajowszczyźnie
- Potężny cios dla rolnictwa. Kiedy należy spodziewać się gwałtownych podwyżek cen żywności?
- Ile kosztowało otwarcie własnej restauracji w Mikołajowie? Uczestniczka „MasterChefa” zdradza wydatki

