Zelenski o rozmowach z Putinem: Moskwa i Mińsk wykluczone jako miejsca spotkań.

Zelenski o rozmowach z Putinem: Moskwa i Mińsk wykluczone jako miejsca spotkań
Zelenski o rozmowach z Putinem: Moskwa i Mińsk wykluczone jako miejsca spotkań

Stanowisko ukraińskiej głowy państwa

Jak informuje TSN.ua: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wykluczył możliwość prowadzenia rozmów pokojowych z przywódcą Rosji Władimirem Putinem na terytorium Federacji Rosyjskiej lub Białorusi. Podkreślił, że jego kraj jest gotów do dialogu, ale wyłącznie na neutralnym gruncie. Decyzja ta wynika bezpośrednio z oceny agresywnej roli Rosji w toczącej się wojnie.

'Nie mogę przyjechać na rozmowy z Putinem do Moskwy, stolicy państwa, które jest agresorem w tej wojnie.' Wołodymyr Zełenski

Ukraiński przywódca wyraził jednocześnie otwartość na amerykańskie propozycje dotyczące miejsca spotkań, pod warunkiem że nie będą to kraje sojusznicze wobec Rosji:

'Jesteśmy gotowi poprzeć propozycje USA, by spotykać się na dowolnym terytorium – w Ameryce, Europie, w krajach neutralnych. W każdym państwie z wyjątkiem Rosji i Białorusi.' Wołodymyr Zełenski

Białoruś, będąca kluczowym sojusznikiem Kremla, wielokrotnie w ostatnim roku wspierała militarną agresję Moskwy przeciwko Ukrainie. Ukraiński polityk Ołeksandr Mereżko podzielił opinię prezydenta, uznając wysyłanie delegacji do Moskwy za bezcelowe. Stanowisko to oznacza ostateczne odrzucenie przez Kijów prowadzenia negocjacji na terytorium państw wspierających napaść na jego suwerenność.

Kijów określa warunki dialogu

Oświadczenie Zełenskiego wyraża jednoznaczną linię Ukrainy w kwestii rozmów pokojowych z Rosją, kładąc nacisk na konieczność zapewnienia bezpiecznych i neutralnych warunków. Taka postawa odzwierciedla wzrost ostrożności Kijowa w relacjach z agresorem i chęć uniknięcia potencjalnych manipulacji ze strony Moskwy, które miały miejsce w przeszłości.

Gotowość do rozmów w państwach trzecich podkreśla wolę poszukiwania alternatywnych dróg do osiągnięcia pokoju, przy jednoczesnym zachowaniu zasadniczych red line ukraińskiej dyplomacji.


Czytaj także

Reklama