Zeleński zaprzeczył atakom na Rosję amerykańską bronią: co powiedział prezydent.

Zeleński zaprzeczył atakom na Rosję amerykańską bronią: co powiedział prezydent
Zeleński zaprzeczył atakom na Rosję amerykańską bronią: co powiedział prezydent

Jak informuje inkorr.com: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zeleński zaprzeczył informacjom o użyciu amerykańskiej broni dalekiego zasięgu do ataków na Rosję. Podkreślił, że takie ataki są przeprowadzane wyłącznie przy użyciu ukraińskich technologii, które są w stanie trafiać cele na odległość do 3000 kilometrów.

'Nie wiem, kto co pisze. Nigdy nie używaliśmy amerykańskiej broni do celów dalekosiężnych na terytorium Rosji. To ważne. Używaliśmy różnej broni o dobrych możliwościach, ale była to tylko na terytorium działań wojennych lub przygotowań do wyjść na misje bojowe', - oświadczył Zeleński.

Prezydent podkreślił również osiągnięcia ukraińskiego przemysłu wojskowego w tworzeniu środków do dalekich ataków i wezwał do zwiększenia finansowania na rozwój tych technologii.

Plan pokojowy i odmowy wymiany terytorialnej

Zgodnie z planem pokojowym, Zeleński zaznaczył gotowość Ukrainy do negocjacji z Rosją, jednocześnie podkreślając, że główne wymagania obejmują zaprzestanie działań wojennych. Prezydent zdecydowanie odrzucił pomysł wymiany terytoriów, akcentując naruszenie suwerenności państwa.

'To nie jest wymiana, gdy wymieniasz swoje terytorium na swoje terytorium. To nie jest wymiana, gdy wymieniasz nic na swoje terytorium. To tylko czyjeś pragnienia', - wyjaśnił Zeleński.

Oprócz tego wyraził swoje zdanie na temat relacji z Chinami i odrzucił propozycję Putina o wycofaniu Sił Zbrojnych Ukrainy z Donbasu, podkreślając znaczenie zachowania suwerenności narodowej.

Wołodymyr Zeleński zaprzeczył plotkom o zaangażowaniu amerykańskiej techniki do ataków na Rosję i wyraził gotowość do negocjacji, jednocześnie broniąc zasady nietykalności granic Ukrainy. Te oświadczenia świadczą o dążeniu Ukrainy do zachowania swoich terytoriów i obrony suwerenności w stosunkach międzynarodowych, mimo presji ze strony innych państw.


Czytaj także

Reklama