Zelenski ostrzega: wycofanie się z Donbasu tylko wzmocni rosyjską agresję.

Zelenski ostrzega: wycofanie się z Donbasu tylko wzmocni rosyjską agresję
Zelenski ostrzega: wycofanie się z Donbasu tylko wzmocni rosyjską agresję

Oświadczenie ukraińskiego przywódcy

Jak informuje TSN.ua: Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, w rozmowie z Rai Italia, wezwał do braku zaufania wobec Rosji w kwestii Donbasu. Zaznaczył, że agresja ze strony Kremla nasiliłaby się nawet w przypadku odwrotu ukraińskiej armii. Scenariusz wycofania Sił Zbrojnych Ukrainy (ZSU) z tego regionu jest dla Kijowa nie do przyjęcia. Zdaniem Zełenskiego, Rosja utrzymałaby wówczas w gotowości od 300 tysięcy do nawet miliona swoich żołnierzy.

Warunki pokoju to klucz

Ukraiński prezydent podkreślił też, jak istotne są warunki, na jakich jego kraj mógłby rozmawiać o pokoju.

„Warunki muszą być takie, żebyśmy nie wierzyli i nie polegali po prostu na słowach Rosji”
– stwierdził. Jego zdaniem, mimo wszystkich wcześniejszych obietnic składanych przez Moskwę, agresja tylko się zwiększyła.
„To czyste szaleństwo”
– dodał, komentując samą możliwość ukraińskiego odwrotu.

Zełenski zadał retoryczne pytanie o zaufanie do Rosji: „Dlaczego nagle mielibyśmy jej zaufać i ofiarować takie prezenty?”. Wypowiedź ta odzwierciedla jego głębokie zaniepokojenie dalszymi działaniami Kremla w regionie. Zauważył, że opuszczenie Donbasu przez Ukrainę nie zakończyłoby wojny, i zaapelował o zachowanie stanowczości w obronie integralności terytorialnej państwa. Konflikt na wschodzie Ukrainy trwa od 2014 roku, a jego eskalacja w 2022 roku zmieniła skalę zagrożenia.

Oświadczenia Zełenskiego uwydatniają rosnące napięcie w relacjach ukraińsko-rosyjskich, szczególnie w kontekście donbaskim. Pokazują one odmowę Kijowa wobec potencjalnych kompromisów, które mogłaby zaproponować rosyjska strona, oraz wskazują na potrzebę międzynarodowego wsparcia dla zapewnienia bezpieczeństwa w regionie. Sytuacja pozostaje niezwykle złożona, a kolejne posunięcia obydwu stron mogą w istotny sposób wpłynąć na dalszy rozwój konfliktu i szanse na trwały pokój.


Czytaj także

Reklama