Przez 105 dni jeździł 12 godzin do szpitala, by zobaczyć żonę. 82-letni rolnik nie odstępował jej do końca.

Przez 105 dni jeździł 12 godzin do szpitala, by zobaczyć żonę. 82-letni rolnik nie odstępował jej do końca
Przez 105 dni jeździł 12 godzin do szpitala, by zobaczyć żonę. 82-letni rolnik nie odstępował jej do końca

Miłość silniejsza niż choroba

Jak informuje TSN.ua: 82-letni Chen Achong, rolnik z prowincji, przez 105 dni pokonywał codziennie 12-godzinną trasę do szpitala, aby odwiedzić swoją żonę Xue, zmagającą się z ciężkim zapaleniem płuc. Każda wizyta trwała zaledwie pół godziny. Niestety, 13 marca kobieta zmarła w wieku 76 lat.

Rok wcześniej Xue przeszła udar, co dodatkowo osłabiło jej organizm. Mężczyzna wydał na leczenie ponad 100 tysięcy juanów (około 14 tysięcy dolarów), a ich syn, aby pomóc pokryć koszty, sprzedał własny dom. Personel szpitala, widząc determinację Chena, pozwalał mu spędzać z żoną więcej czasu niż przewidywały zasady.

Ludzie dobrej woli zebrali dla rodziny około 140 tysięcy juanów. Chen, wspominając stratę, powiedział:

„Nasza więź w tym życiu się skończyła, ale nie jestem gotów się z tym pogodzić.” – Chen Achong

Dodał: „Czuję, jakby moje serce rozrywało się na kawałki. To strasznie boli. Ale nic więcej nie mogłem zrobić.”

Mężczyzna zapowiedział, że będzie regularnie odwiedzać grób żony: „Zawsze, gdy znajdę czas, pójdę na cmentarz. Była najlepszą żoną na świecie.”

Siła wsparcia w najtrudniejszych chwilach

Ta historia pokazuje, jak wielkie znaczenie mają bliskość i pomoc w obliczu cierpienia.

Opowieść o Chenie i Xue uwypukla nie tylko potrzebę wsparcia w trudnych momentach, ale też siłę emocjonalnych więzi między ludźmi. Wysokie koszty leczenia i poświęcenie syna dowodzą, jak daleko rodzina jest w stanie się posunąć, by ratować najbliższych. Takie przypadki przypominają społeczeństwu o wartości wzajemnej pomocy i współczucia wobec tych, którzy przeżywają dramatyczne chwile.


Czytaj także

Reklama