Poseł Weniślawski: 95% działań mobilizacyjnych odbywa się bez konfliktów.

Poseł Weniślawski: 95% działań mobilizacyjnych odbywa się bez konfliktów
Poseł Weniślawski: 95% działań mobilizacyjnych odbywa się bez konfliktów

Jak informuje ТСН: Prawo do zatrzymywania naruszycieli wojskowego rejestru ma tylko policja, podczas gdy przedstawiciele terenowych centrów rekrutacji i wsparcia społecznego (TCK i SP) mogą tylko informować. Obywatele Ukrainy mogą zaskarżyć wszelkie bezprawne działania w sądzie lub u przełożonych. Zgodnie z informacjami, około 90-95% działań mobilizacyjnych odbywa się bez konfliktów.

Kto ma prawo zatrzymywać osoby w czasie mobilizacji?

Polityk skomentował przypadki, gdy podczas działań mobilizacyjnych ludzi zatrzymują wojskowi, a nie policja, zauważając, że takie sytuacje mogą być wynikiem czynnika ludzkiego.

„Jeśli przedstawiciele TCK i SP mają informację, że jest wojskowo zobowiązany, który unika rejestracji wojskowej, nie realizuje swoich obowiązków, to przyznaliśmy TCK prawo, w tym, do powiadamiania o konieczności stawienia się do TCK. Razem z pracownikami TCK powinni być przedstawiciele policji. Oczywiście, zdajemy sobie sprawę, że organy TCK nie mają uprawnień do zatrzymywania osoby za popełnienie jakiegoś wykroczenia administracyjnego lub kryminalnego. Ale państwo jest w stanie wojny. Dlatego czasami czynnik ludzki wywiera wpływ. I na te fakty komisja, Ministerstwo Obrony, Sztab Generalny zawsze jasno reagują, aby zminimalizować jakiekolwiek naruszenia ustawodawstwa podczas informowania obywateli”, — powiedział Weniślawski.

Podkreślił, że zatrzymanie obywateli jest możliwe tylko w przypadku wystąpienia podstaw oraz jeśli osoba popełnia wykroczenie. Tylko policja ma prawo do zatrzymywania.

Jak powszechna jest 'busifikacja' i co robić ludziom?

Poseł skomentował działania wojskowych podczas zatrzymywania, akcentując możliwość obywateli zaskarżenia bezprawnych działań.

„Jakiekolwiek bezprawne działania obywatele Ukrainy mają prawo zaskarżyć czy to w sądzie, czy u przełożonych”, — powiedział Weniślawski.

Podkreślił również, że przypadki 'busifikacji', gdy przedstawiciele TCK działają bez policji, nie oznaczają, że policja w terenie jest nieobecna. Według słów polityka, takie informacje mogą być wykorzystywane do przeciwdziałania działaniom mobilizacyjnym.

„Nie jesteśmy na 100% przekonani, że razem z przedstawicielami TCK nie było policji. Po prostu jej nie nagrano, a tylko sfilmowano wojskowych w mundurach, aby zaostrzyć sytuację. Osobiście dużo podróżuję po Ukrainie i kiedy widzę działania informacyjne, to pewnie ani razu nie zauważyłem, żeby policja nie była obecna”, — dodał członek komisji obrony w parlamencie.

Weniślawski uważa, że osoby, które unikają służby, czasami świadomie prowokują konflikty. Zapewnił, że około 90-95% działań mobilizacyjnych odbywa się bez konfliktów.

„Czynnik ludzki, jak już powiedziałem, jest nieunikniony: naruszenia, emocje. Czasami ci, którzy nie chcą służyć, a mają wypełniać swoje obowiązki, świadomie prowokują do konfliktowej sytuacji. Filmują, a potem to wrzucają [w mediach społecznościowych], jako masowe zjawisko. My w komisji otrzymujemy statystyki z Sztabu Generalnego. Około 90-95% [działań mobilizacyjnych] odbywa się bezkonfliktowo. I tylko 5% odbywa się w formie oporu, emocjonalnego konfliktu. To trafia na wideo, jest rozpowszechniane i tworzy wrażenie, że mobilizacja ma same naruszenia”, — wyjaśnił poseł.

Na koniec zauważył, że „mobilizacja nie ma samych naruszeń, ale problemy istnieją”.

Należy również zauważyć, że wcześniej rzecznik Kijowskiego TCK i SP zdementował istnienie 'busifikacji', nazywając to emocjonalnym terminem. Podkreślił wagę przestrzegania prawa podczas mobilizacji, dodając, że zatrzymywać osoby, które nie chcą przestrzegać ustawodawstwa, mogą tylko pracownicy policji.


Czytaj także

Reklama