Właściciel domu Adela pozywa przez jej oświadczenie o duchach: co zarzuca się piosenkarce.

Właściciel domu Adela pozywa przez jej oświadczenie o duchach: co zarzuca się piosenkarce
Właściciel domu Adela pozywa przez jej oświadczenie o duchach: co zarzuca się piosenkarce

Adela w centrum konfliktu prawnego dotyczącego "duchów" zamku

Jak informuje The Sun: Skandal rozwinął się wokół “Lock House”, znanego jako “zamek-duch”, gdzie Adela wynajmowała mieszkanie. Właściciele uważają, że jej komentarze na temat złośliwych istot uczyniły nieruchomość praktycznie niemożliwą do sprzedaży.

Historyczny zamek w Zachodnim Sussexie Rex Features

Adela mieszkała w tym domu, który należy do przedsiębiorcy Nicolasa Suttona i jego żony Ayse, tureckiej księżniczki. Próbowali sprzedać go od 2010 roku, jednak bezskutecznie.

Właściciele ustalili cenę na 6 milionów funtów, ale kupca jak nie było, tak nie ma. Sutton oskarżył Adelę, twierdząc, że jej słowa "negatywnie wpłynęły na dalsze działania marketingowe i nadal psują reputację nieruchomości".

"Nie błąkam tutaj sama. To mnie przeraża" - skomentowała Adela swoje doświadczenie w domu.

Spory sądowe

Sutton postanowił pozwać agencję Strutt & Parker za "niedociągnięcia zawodowe". Procesy sądowe rozpoczęły się 21 lipca.

Zamek, wybudowany w 1900 roku, został przearanżowany w stylu art déco w latach 30. XX wieku. Wieś Partidge Green słynie ze swoich mistycznych historii, a miejscowi mieszkańcy często wspominają o duchach, które straszyły niektórych mieszkańców. W pubie “Green Man” krążą nawet plotki o “duchu kota”.

Adela twierdziła, że dom był nawiedzony podczas wywiadu CBS

Mieszkańcy przeciw deweloperowi

Oprócz tego Sutton spotkał się z silną reakcją lokalnych mieszkańców wobec swojego planu przekształcenia domu w trzy jednostki mieszkalne. Mieszkańcy uważają, że nieruchomość jest niepopularna nie tylko z powodu ceny, ale także jej stanu.

"Cena prawie się nie zmieniła z każdą próbą sprzedaży — pomimo oczywistej degradacji dachu i całego domu" - zauważył jeden z sąsiadów.
CBS

Dom, który wcześniej był klasztorem, ma dziesięć sypialni i basen, a także lądowisko dla helikopterów. Sutton jest przekonany, że jego przekształcenie rozwiąże problem braków mieszkań, ale nie wszyscy mieszkańcy się z tym zgadzają.

Jednak pomimo licznych sprzeciwów, rada lokalna w marcu zatwierdziła plany Suttona na budowę. Obecnie nieruchomość, która wcześniej była sprzedawana przez agencje Savills i Knight Frank, jest zdjęta ze sprzedaży.

Wydanie The Sun skontaktowało się z przedstawicielami Adeli w celu uzyskania komentarzy.

Sytuacja wokół zamku-ducha Adeli odzwierciedla nie tylko konflikt między celebrytami a lokalnymi mieszkańcami, ale także większe problemy na rynku nieruchomości, w tym te dotyczące promocji i reputacji obiektów. Perypetie prawne mogą określić nie tylko dalsze życie tego zamku, ale także wpływ Adeli na rynek nieruchomości w regionie.


Czytaj także

Reklama