Ekran zawsze włączony to mit? Funkcja pożera nawet 15% baterii dziennie.

Ekran zawsze włączony to mit? Funkcja pożera nawet 15% baterii dziennie
Ekran zawsze włączony to mit? Funkcja pożera nawet 15% baterii dziennie

Funkcja Always On Display (AOD) – czy to ma sens?

Jak informuje Novyny.live: Od ponad dekady smartfony oferują funkcję Always On Display (AOD), która pozwala podejrzeć podstawowe informacje bez odblokowywania ekranu. Choć brzmi to wygodnie, coraz więcej użytkowników kwestionuje jej rzeczywistą użyteczność. Głównym problemem okazuje się bardzo wysokie zużycie energii.

Gdy AOD działa przez cały czas, dzienna utrata baterii może sięgać od 10 do 15%. Oznacza to, że telefon, który normalnie do wieczora miałby jeszcze 30% energii, po włączeniu tej funkcji zostaje tylko z 15–20%. Dla osób intensywnie korzystających ze smartfona w ciągu dnia to spore utrudnienie.

Nowoczesne technologie a oszczędność energii

W najnowszych modelach zastosowano wyświetlacze LTPO, które potrafią obniżyć częstotliwość odświeżania nawet do 1 Hz – teoretycznie powinno to zmniejszać pobór prądu. Mimo to AOD wciąż zużywa energię, wyświetlając choćby przyciemnioną tapetę. W efekcie funkcja nie tylko nie jest energooszczędna, ale też nie daje większości użytkowników wymiernych korzyści.

Można zatem stwierdzić, że Always On Display jest w praktyce zbędny dla wielu osób – jego wady (wysokie zużycie baterii i ograniczona przydatność) przeważają nad ewentualnymi zaletami. To rodzi pytanie, czy w dobie nowoczesnych technologii i rosnącej świadomości energetycznej konsumentów ta funkcja w ogóle ma rację bytu.

Producenci smartfonów muszą mierzyć się z koniecznością optymalizacji takich rozwiązań jak AOD. Klienci coraz częściej zwracają uwagę na to, ile energii pochłaniają poszczególne funkcje, co może wpływać na ich decyzje zakupowe. Sytuacja ta może przyspieszyć prace nad bardziej wydajnymi energetycznie wersjami podobnych udogodnień, które nie będą tak mocno obciążać baterii.


Czytaj także

Reklama