Nalot dronów na Moskwę: pożary rafinerii i paraliż w portach lotniczych.
Nocne uderzenie bezzałogowców w stolicy i regionach
Jak informuje Espreso.tv: Wieczorem 9 lipca, około godziny 22:13, rozpoczął się atak dronów na Moskwę i okolice. W jego wyniku doszło do pożarów w kilku miejscach, w tym w rejonie rafinerii 'Kapotnia' oraz w Niżniekamsku. Wstrzymano lub ograniczono ruch lotniczy na lotniskach w Moskwie i Sankt Petersburgu. Mer Moskwy Siergiej Sobianin potwierdził zestrzelenie części maszyn, ale nie ma oficjalnych informacji o ogniu na terenie zakładu 'Kapotnia'.
Inne miasta pod ostrzałem
Tej samej nocy, z 9 na 10 lipca, celem dronów stały się również Azow i Taganrog. W Taganrogu ogień pojawił się w strefie portowej, natomiast w Azowie przypuszczalnie zaatakowano skład paliw. Kolejny pożar odnotowano w rafinerii Ilski. W związku z tym lotniska Domodiedowo i Pułkowo wprowadziły ograniczenia w przyjmowaniu i wysyłaniu samolotów. Sytuacja jest napięta, a służby czekają na dalsze informacje.
Ataki na kluczową infrastrukturę mogą oznaczać eskalację napięć w regionie.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa energetycznego i gospodarki mogą być poważne – rafinerie są kluczowe dla dostaw paliw. Ograniczenia w głównych portach lotniczych pokazują, jak poważna jest sytuacja i że kolejne uderzenia są możliwe, co wymaga czujności odpowiednich instytucji.
Czytaj także
- Największy atak na Moskwę w historii wojny: 37 dronów zestrzelonych, rafineria w Kapotni w ogniu
- Uderzenie dronów w rafinerię pod Moskwą: Sobianin przyznaje się do poważnych zniszczeń
- Nalot dronów na stolicę Rosji: rafineria w ogniu
- Największa rosyjska rafineria zaatakowana z powietrza. Trzy drony zestrzelono w drodze do Moskwy
- Fala dronów nad Rosją: lotniska w Moskwie wstrzymują ruch
- Nocny atak dronów na Moskwę: Rosyjskie służby twierdzą, że zestrzeliły 22 maszyny

