Katastrofa prywatnego odrzutowca w śnieżnej zamieci. Na pokładzie było 8 osób.

Katastrofa prywatnego odrzutowca w śnieżnej zamieci. Na pokładzie było 8 osób
Katastrofa prywatnego odrzutowca w śnieżnej zamieci. Na pokładzie było 8 osób

Feralny lot w czasie burzy śnieżnej

Jak informuje TSN.ua: W ciężkich warunkach pogodowych, 25 stycznia 2026 roku o godzinie 19:45 czasu lokalnego (w nocy z 25 na 26 stycznia czasu polskiego), rozbił się prywatny samolot Bombardier Challenger 650. Maszyna uległa zniszczeniu podczas startu, a na jej pokładzie znajdowało się osiem osób. Do tragedii doszło w trakcie potężnego śnieżycy, która nawiedziła północno-wschodnie stany USA.

Stan Maine i skutki żywiołu

W stanie Maine, gdzie wydarzyła się katastrofa, odnotowuje się temperatury poniżej zera. Sztorm, nazwany 'Fern', doprowadził do ogłoszenia stanu wyjątkowego w aż 18 stanach. W samym Nowym Jorku z powodu żywiołu śmierć poniosły trzy osoby. W całym kraju liczba przerw w dostawie prądu wzrosła do 135 tysięcy, z czego większość odnotowano w Teksasie, Luizjanie i Nowym Meksyku. Intensywne opady śniegu, deszczu ze śniegiem i marznącego deszczu stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia blisko 180 milionów mieszkańców tych regionów. Tak ekstremalne zjawiska pogodowe są coraz częstsze w USA, co stawia nowe wyzwania przed służbami.

Sytuacja budzi poważny niepokój ze względu na wpływ warunków atmosferycznych na bezpieczeństwo lotów i codzienne funkcjonowanie. Dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku powietrznego jest w toku.

Ta tragedia lotnicza to ponure przypomnienie o śmiertelnych zagrożeniach, jakie niosą ze sobą ekstremalne zjawiska pogodowe.

Gęsty śnieg i porywisty wiatr nie tylko paraliżują transport lotniczy, ale też zakłócają normalne życie poprzez masowe awarie sieci energetycznej i inne utrudnienia. Władze dotkniętych kataklizmem stanów podjęły już działania mające na celu ochronę ludności i usuwanie skutków nawałnicy.


Czytaj także

Reklama