Pożar w szwajcarskim hotelu: do 40 ofiar, identyfikacja potrwa kilka dni.

Pożar w szwajcarskim hotelu: do 40 ofiar, identyfikacja potrwa kilka dni
Pożar w szwajcarskim hotelu: do 40 ofiar, identyfikacja potrwa kilka dni

Jak informuje ТСН: Świętowanie Nowego Roku w elitarnym szwajcarskim miasteczku Crans-Montana zakończyło się tragicznie - pożar w barze pochłonął życie około 40 osób. Śledczy już pracują nad identyfikacją zwęglonych ciał, starając się ustalić nazwiska wszystkich ofiar.

Informacje o ofiarach i poszkodowanych

Oparzenia, które otrzymali głównie młodzi goście baru Le Constellation, są na tyle poważne, że do identyfikacji ciał może być potrzebnych kilka dni.

„Priorytetem jest identyfikacja wszystkich ciał”,
- zaznaczył burmistrz Crans-Montana Nicolas Fero na konferencji prasowej. Rodzice zaginionych młodych ludzi zwracają się o informacje na temat swoich bliskich, a zagraniczne ambasady starają się ustalić, czy wśród ofiar są ich obywatele.

Metody identyfikacji

Matias Reynar, szef rządu kantonu Valais, poinformował, że specjaliści używają próbek zębów i DNA do identyfikacji.

„Cała ta praca musi być wykonana, informacje są na tyle straszne i delikatne, że nic nie można przekazywać rodzinom, dopóki nie będziemy pewni na 100 procent”,
- wyjaśnił.

Okoliczności pożaru

Przyczyna pożaru pozostaje na razie nieznana. Szwajcarskie władze są pewne, że nie był to akt terrorystyczny. Relacje ocalałych oraz filmy z mediów społecznościowych wskazują, że sufit baru mógł zapalić się wskutek petard.

Reakcja społeczności

Mieszkańcy Crans-Montana, znanej nie tylko jako popularne miejsce dla narciarzy, ale także golfistów, byli wstrząśnięci tą tragedią. Wiele osób znało ofiary, a niektórzy z nich zauważyli, że mieli szczęście uniknąć tej sytuacji. Dziesiątki ludzi złożyły kwiaty lub zapaliły świece na improwizowanym ołtarzu w Crans-Montana.

Pożar wydarzył się w ośrodku narciarskim podczas świętowania Nowego Roku. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch potwierdziło, że otrzymało informacje o 40 ofiarach od szwajcarskiej policji, która później również opublikowała tę informację. W sumie 115 osób zostało rannych, z czego wiele odniosło poważne obrażenia.

Ta tragedia wstrząsnęła nie tylko lokalną społecznością, ale także turystami z całego świata. Crans-Montana, oczywiście, była uważana za jedno z najatrakcyjniejszych miejsc na wypoczynek w Alpach, ale teraz to miasteczko znalazło się w centrum smutnych wydarzeń. Śledztwo trwa, i mamy nadzieję, że rodziny ofiar jak najszybciej otrzymają potrzebne informacje.


Czytaj także

Reklama