Były ambasador ostrzega: 120 tysięcy żołnierzy rosyjskich przy granicy z Ukrainą – zagrożenie z Białorusi realne.

Były ambasador ostrzega: 120 tysięcy żołnierzy rosyjskich przy granicy z Ukrainą – zagrożenie z Białorusi realne
Były ambasador ostrzega: 120 tysięcy żołnierzy rosyjskich przy granicy z Ukrainą – zagrożenie z Białorusi realne

Niebezpieczeństwo ze strony Rosji i Białorusi

Jak informuje Espreso.tv: Roman Bezsmertny, były ambasador Ukrainy na Białorusi, alarmuje o poważnym zagrożeniu na północnej granicy. Według niego, wzdłuż granicy stacjonuje około 120 tysięcy rosyjskich żołnierzy, a Moskwa może w ciągu miesiąca zgromadzić na tym kierunku nawet 200 tysięcy wojskowych. To budzi ogromny niepokój w kontekście bezpieczeństwa regionu.

Dyplomata zwraca uwagę, że aż 83% społeczeństwa białoruskiego sprzeciwia się udziałowi swojego kraju w wojnie. Mimo poparcia ze strony reżimu, zwykli obywatele nie chcą angażować się w konflikt.

„Nigdy nie ufałem Łukaszence, nie ufam i nigdy nie będę ufał” – podkreślił Bezsmertny.
Dodał także, że
„ten kierunek jest niezwykle niebezpieczny pod kątem działań dywersyjnych”,
wskazując na ryzyko eskalacji.

Konieczność czujności

Bezsmertny zaznaczył, że potrzeba „ogromnej odwagi, by zaryzykować” w obliczu takiej sytuacji. Z 12 przejść granicznych na Ukrainę aż 8 zostało zaminowanych, co dodatkowo komplikuje ochronę granicy i zwiększa ryzyko.

Wypowiedzi dyplomaty pokazują, że zagrożenie ze strony Rosji i jej sojuszników wciąż jest aktualne, a postawa białoruskiego społeczeństwa może wpłynąć na dalszy rozwój wydarzeń. Wysoki odsetek osób przeciwnych wojnie sugeruje możliwe napięcia wewnętrzne na Białorusi, które mogą osłabić pozycję Łukaszenki.

Dla Ukrainy kluczowe jest monitorowanie północnego frontu, gdzie rosyjska aktywność może zadecydować o bezpieczeństwie całego regionu. Te czynniki są istotne przy planowaniu strategii obrony granic i reagowania na potencjalne zagrożenia.


Czytaj także

Reklama