Brytyjski wywiad przewiduje straty Rosji w wojnie w 2025 roku.
Od początku 2022 roku Rosja ma około 950 tys. strat w zabitych i rannych w Ukrainie, informuje brytyjski wywiad. Ten rok stał się najkrwawszym dla rosyjskich sił. W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2025 roku Rosja może stracić około 160 tys. żołnierzy, co jest kontynuacją tendencji wzrostu strat każdego roku.
W kwietniu średnia dzienna liczba strat rosyjskiej armii wynosiła ponad 1200 osób. Choć jest to mniej niż pod koniec 2024 roku, straty pozostają bardzo wysokie. Rosji nie udało się osiągnąć znacznych zdobycz terytorialnych przy tak wysokich stratach, informuje brytyjski wywiad.
Przy obecnym tempie Federacji Rosyjskiej potrzebny będzie długi czas i ofiary, aby zdobyć Ukrainę. Z danych Forbes wynika, że w kwietniu rosyjskiemu wojsku udało się zdobyć tylko 68 km² terytorium Ukrainy. Kosztowało ich to 4,8 tys. jednostek sprzętu i ponad 36,6 tys. zabitych i rannych żołnierzy. Straty strony ukraińskiej w kwietniu były minimalne, zauważa analityk z polskiej firmy Rochan Consulting.
Kreml zaopatruje swoje siły w tysiące cywilnych pojazdów transportowych i nadal rekrutuje nowych żołnierzy. Z danych dowódcy sił armii USA w Europie wynika, że rosyjskie siły w Ukrainie mają co najmniej 600 tys. żołnierzy, co jest najwyższym wskaźnikiem od początku wojny.
Wygląda na to, że prezydent Rosji Putin zmienił swoje cele taktyczne w wojnie, koncentrując się na utrzymaniu zajętych terytoriów i wsparciu rosyjskiej gospodarki.
Czytaj także
- Afera w Odessie: Ministerstwo Obrony zarządza kontrole we wszystkich komisariatach wojskowych
- Decyzje komisji wojskowej można zaskarżyć, ale sąd ich nie wstrzyma bez dodatkowego wniosku
- Krzyż upamiętniający wywiezionych Polaków usunięty w Rudniku – powodem nazwiska na tablicy
- Cztery regiony z nowym wsparciem: po 10 800 zł na każdego członka rodziny
- Obowiązek stawiennictwa w WKU dotyczy także osób z odroczeniem – ostrzeżenie dla poborowych
- Nowe wymogi ZUS: dokument potwierdzający zarobki sprzed 2000 roku niezbędny dla niektórych emerytów

