Cole Palmer opuści do listopada: Chelsea podała powód kontuzji.

Cole Palmer opuści do listopada: Chelsea podała powód kontuzji
Cole Palmer opuści do listopada: Chelsea podała powód kontuzji

Cole Palmer opuści kilka meczów z powodu kontuzji

Jak informuje The Sun: Cole Palmer, gwiazda Chelsea, nie będzie mógł grać do listopada z powodu kontuzji pachwiny.

23-letni piłkarz wystąpił tylko w czterech meczach w tym sezonie.

Palmer doznał kontuzji podczas przygotowań przedsezonowych. Udało mu się zagrać pełne 90 minut w pierwszym meczu sezonu, gdzie jego drużyna zremisowała 0-0 z Crystal Palace. Jednak z powodu ciągłego problemu z pachwina opuścił mecze przeciwko West Hamowi i Fulham, które odbyły się przed przerwą międzynarodową we wrześniu.

Cole wrócił na boisko 13 września, wychodząc na zmianę w meczu przeciwko Brentford, gdzie strzelił gola, a mecz zakończył się remisem 2-2. Cztery dni później znów zdobył bramkę w meczu przeciwko Bayernowi, choć jego drużyna przegrała 1-3, ale Palmer zagrał całe spotkanie.

Jednak w następną sobotę opuścił boisko już po 21 minutach meczu z Manchesterem United, w którym drużyna przegrała 2-1. Po czerwonej kartce dla Roberta Sancheza, trener Maresca zmienił Pedro Neto i Estevana Williana.

“Martwię się, że kontuzja Palmera może być przewlekła,” - zauważył trener zespołu Thomas Tuchel.

Zgodnie z informacjami opublikowanymi w Mail, kierownictwo Chelsea ma nadzieję, że Palmer wróci na boisko w listopadzie. Lekarze nie przewidują konieczności operacji, uważając, że odpoczynek pomoże piłkarzowi wyzdrowieć.

Ominięte mecze

Piłkarz opuści mecze przeciwko Nottingham Forest, Ajaxowi, Sunderlandowi i Wolverhamptonowi. Będzie mu trudno wrócić do wyjazdowego pojedynku przeciwko Tottenhamowi 1 listopada.

Problemy z kontuzją Palmera stwarzają kłopoty dla Chelsea, ponieważ jego wkład w grę drużyny jest znaczący. Brak kluczowego zawodnika w krytycznym okresie sezonu może wpłynąć na wyniki klubu w nadchodzących meczach. Kibice mają nadzieję na szybki powrót Palmera i jego powrót do składu drużyny.

Czytaj także

Reklama