Gaz w USA drożeje o dolara, a ropa nie sięga 200 dolarów – oto dlaczego.

Gaz w USA drożeje o dolara, a ropa nie sięga 200 dolarów – oto dlaczego
Gaz w USA drożeje o dolara, a ropa nie sięga 200 dolarów – oto dlaczego

Skok cen gazu w Stanach Zjednoczonych

Jak informuje Vox - Загальний: W porównaniu z ubiegłym rokiem ceny gazu w USA wzrosły średnio o jednego dolara. Stało się tak pomimo prognoz części analityków, którzy przewidywali, że w związku z zablokowaniem Cieśniny Ormuz baryłka ropy może kosztować nawet 200 dolarów. Tymczasem surowiec wyceniany jest poniżej 90 dolarów za baryłkę, co budzi wątpliwości co do rzeczywistej kondycji rynku.

Efekt zamknięcia Cieśniny Ormuz

Blokada Cieśniny Ormuz trwa od niespełna 100 dni i zdążyła już odcisnąć piętno na światowych rynkach energetycznych. Mimo tych zakłóceń cena ropy sięgnęła co prawda 114 dolarów za baryłkę, ale nie zdołała przekroczyć tego poziomu. Równocześnie Chiny, zwykle największy na świecie importer ropy naftowej, ograniczyły jej zakupy z 11,6 mln baryłek dziennie do 7,8 mln – to najniższy wynik od 2017 roku. Szacunki dotyczące chińskich rezerw ropy wahają się od 500 mln do 1,5 mld baryłek.

Spadek chińskiego importu skłania ekspertów do pytań o globalny popyt na ropę.

Rory Johnston, analityk, skomentował: 'Gdybym nie wiedział, co się dzieje, i patrzył tylko na dane, pomyślałbym, że mamy do czynienia z załamaniem popytu na miarę lockdownów Covid-zero'.
To pokazuje, jak poważne wyzwania stoją przed rynkiem ropy.

Kraje nieuzależnione od Cieśniny Ormuz zwiększają własną produkcję, próbując zrekompensować ewentualne braki w dostawach.

Chris Wright zwrócił uwagę, że 'Chiny uwalniają ropę ze swoich strategicznych rezerw'.
Taka sytuacja może wymuszać dostosowanie się do nowych realiów rynkowych. Wszystkie te czynniki tworzą złożony obraz, który wymaga bacznej uwagi zarówno ze strony konsumentów, jak i inwestorów.

Wzrost cen gazu w USA przy jednoczesnym spadku chińskiego importu ropy odzwierciedla skomplikowaną sytuację na globalnym rynku energii. Blokada Cieśniny Ormuz oraz słabnący popyt ze strony największego importera mogą prowadzić do wahań cen i zmian w łańcuchach dostaw. Śledzenie tych trendów będzie kluczowe dla zrozumienia dalszego rozwoju wydarzeń i ich potencjalnych skutków dla konsumentów oraz inwestorów.


Czytaj także

Reklama